Walka ze spamem – analiza przypadku …

TECHNOLOGIE

Viagra, artykuły erotyczne, zakłady bukmacherskie – to tematyka wielu wiadomości, które dostają się na nasze skrzynki mailowe, chociaż wcale ich nie oczekujemy. O tym, czym jest spam i jak problem ten reguluje polskie prawo opowiada PAP dr Dariusz Kasprzycki, specjalista od prawa internetu z Instytutu Prawa Własności Intelektualnej na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W potocznym rozumieniu spam to niechciane wiadomości, których treść nie jest związana z tożsamością odbiorcy. Spam jest dużym problemem nie tylko pojedynczych użytkowników, ale również przedsiębiorstw i państwa. Dariusz Kasprzycki przywołuje dane Komisji Europejskiej pochodzące prawie sprzed dekady, według których przesyłanie spamu kosztowało UE ok. 10 mld dolarów rocznie.

Najwięcej spamu rozsyłają Stany Zjednoczone. Polska zaś – jak wynika z wielu badań – jest jednym z czołowych europejskich krajów w statystykach rozsyłania spamu. „Jest to spam masowy o mało chlubnej tematyce” – mówi dr Kasprzycki.

Naukowiec wyróżnia cztery rodzaje: spam niebezpieczny, komercyjny, towarzyski i neutralny. „Do spamu niebezpiecznego zalicza się m.in. phishing, a więc podszywanie się pod zaufane strony internetowe i wyłudzanie haseł do założonych na nich kont, maile, za pomocą których wyłudza się pieniądze (np. tzw. nigeryjski szwindel) czy ataki typu denial of service – blokowanie systemu poprzez zalanie go niechcianą pocztą” – wylicza Kasprzycki.

Druga grupa to spam komercyjny – maile z niechcianą informacją handlową, a więc promujące produkty, usługi lub wizerunek instytucji.

Trzecia kategoria to spam towarzyski, czyli przesyłane do grup znajomych maile, np. łańcuszki szczęścia czy zabawne prezentacje albo żarty. „Z perspektywy pracodawców taka korespondencja jest niepożądana. Firma Hitachi oszacowała kiedyś, że walka ze spamem pracowniczym kosztowała ją 4 mln dolarów” – mówi specjalista.

Czwarta grupa to spam neutralny, do którego zalicza się np. spam polityczny, ostrzeżenia o wirusach, masowo rozsyłane informacje poruszające kwestie społeczne czy kulturalne. Zdaniem dr. Kasprzyckiego, taki spam zwykle nie bywa groźny i jest najmniej niepożądany.

Spam w ujęciu polskiego prawa to niezamawiana informacja handlowa, na której otrzymywanie odbiorca nie wyrażał wcześniej zgody. „W całej Europie, w tym również w Polsce, obowiązuje system opt-in, który polega na tym, że aby móc przesyłać informację handlową, nadawca musi uzyskać na to zgodę odbiorcy. W Stanach Zjednoczonych obowiązuje inny system – opt-out, według którego do momentu sprzeciwu odbiorcy przesyłanie informacji jest legalne” – tłumaczy dr Kasprzycki.

„Przeciwko osobom, które przesyłają spam, wytyczony może być proces cywilny, w wyniku którego można zażądać przede wszystkim odszkodowania, złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści (przeprosin) oraz zaniechania dalszego rozsyłania niezamawianej informacji handlowej. Jest to również wykroczenie ścigane na wniosek pokrzywdzonego, za które Kodeks wykroczeń przewiduje również grzywnę w maksymalnej wysokości 5 tys. zł.”

Spamerzy mogą być ścigani również z mocy ustawy o ochronie danych osobowych – w bazach mailowych gromadzone są bowiem adresy, z których często można wyczytać dane indywidualnych osób – imię nazwisko, miejsce pracy. Pozyskiwanie i wykorzystywanie takich danych, o ile osoby nie udzieliły na to zgody, jest sprzeczne również i z tą ustawą. Jak jednak zaznacza Kasprzycki, gromadzenie adresów prywatnych, w których pojawiają się jedynie pseudonimy czy anonimowe zestawy znaków, które nie mają charakteru danych osobowych, nie jest już z jej perspektywy zabronione.

Spamerzy spoza naszego kraju wymykają się możliwościom egzekucyjnym i ich ściganie jest bardzo utrudnione. Jednak jak zapowiada Kasprzycki, od kilku lat trwają prace legislacyjne, w których mają być uwzględnione dodatkowe możliwości prawnej walki ze spamem.

Jak bronić się przed spamem? „Używać filtrów antyspamowych, samemu tworzyć czarne listy adresów, z których przychodzi spam, a żeby zniechęcić spamerów – korzystać z możliwości, jakie daje prawo” – radzi dr Dariusz Kasprzycki.

PAP – Nauka w Polsce

agt/kap/

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry