Rewolucja w świecie wydawniczym?

AKTUALNOŚCI, CIEKAWOSTKI, GADŻETY, INTERNET, KONWERGENCJA, MEDIA, PRASA, TECHNOLOGIE

Ostatnio nasz serwis zamieścił informacje o uruchomieniu sprzedaży e-booków w salonach prasowych Empik, jest to symbol nadchodzących zmian, o których chciałabym szerzej napisać. Czy wyobrażamy sobie świat bez książek? Bez papierowych, opasłych woluminów stojących na półkach? Chyba nie, a wkrótce musimy się do tego przyzwyczaić. Na tegorocznych Targach Książki we Frankfurcie miało miejsce przełomowe, coś na kształt wymyślenia przez Penguina wydania w miękkiej oprawie (dokonano tego 75 lat temu tego), a mianowicie rozpoczęto debatę dotyczącą e-booków i przyszłości tradycyjnej książki. Debata ta jest tylko potwierdzeniem rosnącej pozycji wirtualnych książek, których debiut miał miejce w latach 90.

Cofnijmy się jednak do stycznia tego roku, aby lepiej poznać zawiłe losy obecnej transformacji. Wtedy to miała miejsce inauguracja iPada w San Francisco, urządzenia, którego podstawowym zadaniem było czytanie książek. Pozycje książkowe, przeznaczone dla tego sprzętu, można nabyć w sklepie internetowym Apple iBooks. Jednak, jak to w życiu bywa, zawsze muszą pojawić się komplikacje – jeden z rywali koncernu nawiązał współpracę z Amazonek i zanosiło się na poważny konflikt. Ale gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta – w tym czasie Google ogłosił, iż w zimie otworzy sklep Google Editions. Zeskanował 12 milionów książek, dostępnych i niedostępnych w księgarniach i tym sposobem dysponuje większymi zbiorami niż Apple i Amazon.W tym momencie mamy dość paradoksalną sytuację – potentaci internetowi walczą o materialny przedmiot – książkę. W lipcu tego roku szef Amazona Jaff Bezos, ogłosił przełomowy fakt: sklep sprzedał więcej e-booków niż książek. Amazon podaje, iż jeśli istnieje książka w obu wersjach: papierowej i wirtualnej, 40% Amerykanów wybierze te drugą. W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii sprzedaż tradycyjnych książek zmalała, a e-booków wzrosła o 20%.

Z pewnością nie musimy się martwić o piractwo na szeroką skalę, jak zapewnia prezes Harper-Collins, Victoria Barnsley darmowe udostępnianie nie ma swojej tradycji. Internet może w ten sposób chronić książki, nie zagrażać im, oprócz tego cyfrowe książki wzbogaca się o pliki audio i inne dodatki, co podnosi ich atrakcyjność. My wierzymy, że tradycyjna książka, mimo nadchodzącej transformacji, nie umrze nigdy.

Autor: Paulina Paszko
źródło: times

Powiązane wpisy

  • Mam nadzieję, że książka w wersji papierowej nigdy nie zginie! i mimo rozwoju techniki, ludzie zatęsknią za ręcznym przewracaniem kart stronic…


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry