Fenomen „Demotywatorów”

AKTUALNOŚCI

Tej strony chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Niby nic nadzwyczajnego: na stronie głównej czarne tło, obrazek i biały podpis pod spodem. Jednak w tej pozornej prostocie tkwi siła przekazu. Czym są demotywatory?  To po prostu połączenie zdjęcia z ironicznym komentarzem wywołującym u czytającego szybką, silną reakcję – śmiech, szok czy oburzenie. Czasem by w pełni zrozumieć dany ,,demot”  musimy się zastanowić nad jego przekazem, zadać szkolne pytanie ,,co autor miał na myśli?”, ,,jaki jest cel takiego obrazka”.

Skąd wziął się pomysł na takie zjawisko, bo należy mówić o tej stronce w takiej kategorii. Demotywatory powstały jako ostra, przeciwna reakcja na pewne zachowanie w amerykańskich biurach. Otóż, w wielu firmach wieszano na ścianach obrazki, które miały na celu zwiększyć wydajność pracowników – podobnie jak to miało miejsce w Polsce za czasów PRL-u. Obrazki te, motywatory, były ozdobione pięknymi hasłami o odnoszeniu sukcesu, pokonywaniu słabości. Jak zawsze człowiek musiał w jakiś sposób wyrazić dezaprobatę patetycznych, odrealnionych treści, zatem całe zjawisko przeniosło się do Internetu, ale obrało przeciwny kurs.

Za prekursora demotywatorów, takich jakie znamy teraz, uchodzi firma Despair, Inc. z USA, która prowadzi handel gadżetami (koszulki, kubki itd.) zawierającymi elementy graficzne tego typu.

Na demotywatorach nie znajdziesz nachalnych reklam. Nie ma kont, dodatkowych opcji po uiszczeniu pewnej kwoty, gier, a i tak tysiące osób wchodzi by zobaczyć co nowego jest na ,,Głównej” stronie, bo to ona gwarantuje zainteresowanie internautów. Żaden z użytkowników nie prześciga się w liczbie zaproszonych osób czy słynnych znajomych, tutaj liczy się by wyjść z Poczekalni.

Demotywatory to pewnego rodzaju mównica, na której można wygłosić, co nas boli, śmieszy. Przy okazji ocenić inne demotywatory, skrytykować, czyli to, co lubimy najbardziej.Prostota przekazu i dostępność – każdy z nas może wrzucić śmieszny obrazek lub coś co go zaintrygowało. Demotywatory rozbudziły w nas chęć demaskowania absurdów rzeczywistości, śmiać się z prostych rzeczy, pokazały, że bez wspaniałej reklamy w mediach, kolorowej oprawy graficznej, też można odnieść sukces.

Autor: Paulina Paszko
Źródło: Demotywatory w różnych postaciach 😉


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry