Final Fantasy XI łączy w ‚realu’

AKTUALNOŚCI, GRY, ROZRYWKA

Niektórzy z nas po wyczerpujących godzinach spędzonych w pracy czy na uczelni, przychodzą do domu i przeistaczają się w wirtualną postać. Tak też postępował 27-leti Paul Tuner, który był zwykłym programistą, natomiast w nocy przemieniał się w Hume, bohatera gry Final Fantasy XI. Jego bohater poszukiwał przygód z równie cyfrową Tarutaru o imieniu Branwen. Wirtualna znajomość zakończyła się porzuceniem realnej dziewczyny. Później para zorientowała się, że nie może bez siebie żyć.


Ich pierwsze spotkanie odbyło się w Gwiazdkę w 2008 roku. Uczucie, jakim siebie darzyli było tak mocne, że postanowili „podziękować” swoim lepszym połówkom i zaczęli spotykać się w weekendy oraz chodzić na randki w świecie Final Fantasy XI. Internetowa miłość zwyciężyła, Branwen i Hume są małżeństwem a na szczycie ich ślubnego tortu znajdowały się figurki awatarów z gry. Prawdziwą miłość można znaleźć nawet w wirtualnym świecie Final Fantasy XI.

Autor: Paulina Paszko
Źródło: mabination


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry