Fashion People na Warsaw Fashion Street 2011

STYL ŻYCIA, ZDROWIE I URODA

Podczas VII edycji Warsaw Fashion Street odbyła się oficjalna premiera albumu „Fashion People”. Wydawnictwo jest obszerną foto-opowieścią o modzie ulicznej wielkich, polskich miast: Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Łodzi i Gdańska. Dorota Wróblewska – autorka projektu opowiedziała NEWSFix Magazine o swoich inspiracjach, spostrzeżeniach i oczekiwaniach po wydaniu albumu.

Skąd pomysł na książkę „Fashion People”?

D.W.: Lubię obserwować ludzi. Mam swoje ulubione miejsca w Warszawie, w których zamawiam cafe latte, siadam przy stoliku i patrzę na ulicę. Ulica to ludzie, każdy jest inny, każdy ma swój styl, charakter i osobowość. Ludzie i sytuacje były i są dla mnie inspiracją. Prawdziwi, oryginalni, tacy którzy wyróżniają się z tłumu.

Czy uważa Pani, że polscy „fashion people”, ludzie –magnesy, na których musimy spojrzeć na ulicy, są w stanie zainspirować nas do zmiany wizerunku, lub nawet zaprojektowania czegoś dla siebie? Tak jak to jest w przypadku przechodniów-zjawisk „łowionych” na ulicach Tokio? Czy może nie jest to jeszcze to stadium?

D.W.: Uważam, że ubieramy się lepiej. Jesteśmy bardziej odważni. Jednak duży wpływ na ulicę ma tolerancja, której jeszcze Polakom brakuje. Moja książka ma przełamać stereotyp, ma być inspiracją i lekcją. Nie chodzi w niej o modę i trendy. Tu chodzi o nas wszystkich. Moda to styl życia, sposób zachowania się, bywania, wysławiania. W książce FASHION PEOPLE znajdziemy młodą dziewczynę z czerwonymi włosami i starsze konserwatywne małżeństwo. Mam nadzieję, że dzięki tej książce wiele osób inaczej spojrzy na polskie ulice.

Czy jakieś miasto, w którym szukała Pani ciekawie ubranych osób szczególnie wyróżniło się na tle innych?

D.W.: Architektura, styl życia, wychowanie ma duży wpływ na nasz wygląd. Warszawa jest bardziej odważna, Łódź szalona i artystyczna, Kraków oryginalny i konserwatywny, Wrocław nowoczesny i klasyczny, Gdańsk kolorowy, pogodny i słoneczny. Każde miasto ma swój styl i każde jest wyjątkowe.

Czytałam, że dochód ze sprzedaży książki zostanie przeznaczony na modowe stypendia dla najzdolniejszych projektantów, stylistów, ludzi związanych z modą. Czy planuje Pani jakiś modowy mecenat?

D.W.: Robię to od 20 lat. Teraz bardziej publicznie. Całkowity dochód z książki przeznaczyłam dla najzdolniejszych osób. Wspólnie z kapitułą, która pracowała przy tym projekcie pomożemy spełnić marzenia najbardziej uzdolnionym w dziedzinie mody i fotografii.

Niedawno poznaliśmy niepochlebne opinie na temat stylu ubierania Polek i Polaków wygłoszone wszem i wobec przez brytyjskie stylistki Trinny i Susannah. Pamiętamy również dość nieprzyjemny komentarz Nicka Verreosa, uczestnika programu Project Runway. Verreos występując w roli sędziego skrytykował jeden projekt słowami, że modelka wygląda jak „sekretarka z Warszawy”. Co Pani powiedziałaby tej trójce?

D.W.: Wyraziłam swoją opinie na blogu. Podróżuje po świecie i wszędzie znajdziemy źle lub dobrze ubranych. Nie mogę powiedzieć, że Polacy ubierają się super i wszyscy mają wyczucie, styl i klasę. Mogę głośno i wyraźnie powiedzieć, że Polacy nie „gęsi” swój rozum mają i nie mamy czego się wstydzić. Jest lepiej, a będzie jeszcze lepiej !!!!!!

Rozmawiała: Anna Jankowska


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry