News of The World – Afera sprzed 6 lat

AKTUALNOŚCI, MEDIA, PRASA, ŚWIAT

W 2005 r. oskarżono dziennikarzy i wydawców „NotW” o stosowanie podsłuchów w celu pozyskiwania informacji po raz pierwszy. Wtedy to nieetyczna polityka gazety zamajaczyła na horyzoncie niewyraźnym jeszcze kształtem skandalu, który nadszedł dopiero 6 lat później.

Dlaczego żywot procederu był tak długi ? Od 2005 do 2007 roku prowadzono policyjne śledztwo. Ograniczono je głównie do badania doniesień na temat szpiegowania mieszkańców Pałacu Buckingham. Policja przesłuchiwała również modelkę Elle Macpherson, która również padła ofiarą tabloidu. W 2007 roku aresztowano tylko dwie osoby pracujące dla „NotW”, te bezpośrednio związane z podsłuchami. Pierwszą z nich był dworski korespondent gazety Clive Goodman (53), który zostanie aresztowany po raz drugi w 2011 roku.

Drugą detektyw Glenn Mulcaire (40), który, co zabawne, prowadził firmę Nine Consultancy ochraniającą klientów przed mediami. Zastanawiające jest to, że ciekawość policji przyjęła tak skromną formę, iż zadowolono się zamknięciem jedynie dwóch, bezpośrednio związanych ze sprawą osób. Gazeta „Mail on Sunday” skupia się na jednym, istotnym nazwisku, które miało duży wpływ na ten kryminalno-prawny „nieurodzaj” w 2007 roku.

Mowa tu o inspektorze Andy’m Hayman’ie kierującym dochodzeniem przeciw pracownikom „NotW” w latach 2005-2007. Hayman miał romans i przypuszczał, że tabloid jest w posiadaniu zdjęć, które mogłyby to udowodnić. Inspektor odszedł z policji pod koniec 2007 roku, po tym, jak wyszedł na jaw jego pozamałżeński związek. W 2010 roku „The Guardian” doniósł, że Hayman dostał posadę w „The Times”, który należy do tego samego koncernu, co „NotW”.

Rok 2011 może się okazać kolejnym ważnym punktem w notach biograficznych inspektora, bo już dziś wiadomo, że będzie ponownie przesłuchiwany w sprawie afery podsłuchowej z bieżącego roku.
Obecnie szacuje się, że tabloid stosował podsłuchy od 10 lat. Historia specyficznych zabiegów „wywiadowczych” reporterów „NotW” jest jednak dłuższa. Gazeta w swoich dziennikarskich szeregach miała wielu pracowników, którzy działali „undercover” (w przebraniu). Najbardziej znanym z nich jest z pewnością Mazher Mahmood vel Fake Sheik (Udawany Szejk).

Mahmood otrzymywał od gazety rocznie 120 000 funtów wynagrodzenia plus „kieszonkowe” na hotele i ochroniarzy. Wszystko po to, by dziennikarz mógł wcielić się w rolę szejka, lub biznsemana i infiltrować środowisko polityków, gwiazd i możnych Wielkiej Brytanii. Działalność „szejka” była często krytykowana, choć „NotW” utrzymywał, iż Mahmood przyczynił się do zamknięcia w więzieniach 250 kryminalistów.

Przygotowała: Anna Jankowska
Źródło: Mail on Sunday/ The Guardian

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry