7 mld euro w konkursach UE na badania

AKTUALNOŚCI, BIZNES, GOSPODARKA, NAUKA

Łącznie o 7 mld euro mogą starać się naukowcy i przedsiębiorstwa z Unii Europejskiej w ogłoszonym we wtorek konkursie w ramach 7. Programu Ramowego UE w zakresie badań. Priorytetami są m.in. wspieranie innowacji w małych i średnich przedsiębiorstwach oraz wyzwania społeczne.

© Darren Baker/ fotolia

Jak poinformował na spotkaniu w Warszawie przedstawiciel Dyrekcji Generalnej KE ds. Badań Naukowych i Innowacji dr Wiktor Raldow, nowoogłoszony konkurs jest największym z dotychczasowych w 7. Programie Ramowym (PR).

„Ukierunkowujemy w tej chwili nasze fundusze na rozwiązania dla największych wyzwań społecznych, stojących przed Europą: bezpieczeństwo energetyczne, starzenie się, zmiany klimatu itp. Przy czym staramy się wypracować takie rozwiązania, żeby przemysł europejski mógł z nich skorzystać i zostać liderem światowym. Duży nacisk w naszych programach jest położony na małe i średnie przedsiębiorstwa, dlatego że z badań ekonomicznych wynika, że większość nowych miejsc pracy tworzy się właśnie w małych i średnich przedsiębiorstwach” – powiedział Raldow.

Wyjaśnił, że z 7 mld w najnowszym konkursie 656 mln euro zostanie przeznaczonych na badania w dziedzinie zdrowia. Priorytetem będą tu sposoby zapewnienia Europejczykom aktywnego i zdrowego starzenia się. Chodzi o to – tłumaczył Raldow – żeby wydłużyć średni wiek, do którego ludzie pozostają samodzielni, o ok. dwa lata. Na badania poświęcone zdrowiu osób starszych przeznaczonych zostanie 220 mln zł. Ponadto m.in. zostaną ogłoszone konkursy na badania nad leczeniem chorób rzadkich.

1,3 mld zostało przeznaczonych na technologie informacyjno-komunikacyjne. Tu również jednym z priorytetów będą technologie opracowane z myślą o osobach starszych – na ten cel przeznaczonych będzie 240 mln euro. Ponadto KE chce inwestować w robotykę, fotonikę, technologie językowe, rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej praz zastosowanie telekomunikacji w ochronie zdrowia lub na rzecz oszczędzania energii.

1,6 mld euro dostanie ERC – European Research Council (Europejska Rada ds. Badań Naukowych), która organizuje konkursy na finansowanie badań podstawowych. 900 mln zostanie przeznaczonych na program Marie Curie, w ramach którego dofinansowywane są zagraniczne wyjazdy naukowców. 265 mln KE przeznaczy na badania w dziedzinie środowiska – przede wszystkim ochronę bioróżnorodności i ochronę przed skutkami zmian klimatu.

307 mln ma wesprzeć badania na rzecz tzw. bio-gospodarki. Chodzi o bardziej przyjazne środowisku rolnictwo i inne dziedziny związane z pozyskiwaniem zasobów naturalnych oraz zdrowszą żywność. 488 mln zostanie przeznaczonych na różnego rodzaju technologie (nowe maszyny przemysłowe, ekologiczne samochody, energooszczędne budynki) ze szczególnym naciskiem na wykorzystanie nanotechnologii. O 313 mln mogą się ubiegać instytucje pracujące nad nowymi rozwiązaniami w dziedzinie transportu. 40 mln KE chce przeznaczyć na badania nad „inteligentnymi miastami”. Chodzi o zmniejszenie zużycia energii w miastach i poprawę komunikacji publicznej.

KE zależy na włączeniu do programu ramowego małych i średnich przedsiębiorstw, więc dodatkowy 1 mld euro zostanie przeznaczony na „pakiet inwestycyjny”, który m.in. ma ograniczyć ryzyko utraty środków przeznaczonych na innowacje, co obecnie może zniechęcać mniejszych przedsiębiorców do takich inwestycji.

Polska, jak powiedział Raldow, do tej pory w 7. PR (funkcjonującym od 2007 r.) była na 13 miejscu wśród krajów UE pod względem liczby zaakceptowanych wniosków o finansowanie badań i na 15 pod względem sumy uzyskanego dofinansowania. Nieco ponad 19 proc. wszystkich złożonych do KE polskich wniosków zyskało akceptację.

Zdaniem dyrektora Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE dr. Andrzeja Siemaszko, to i tak dobrze, biorąc pod uwagę polski potencjał badawczy. „Polska wydaje teraz ok. 1,5 mld euro na badania. To jest ok. 0,7 proc. wszystkich wydatków na badania w całej UE. Tymczasem nieco ponad 2 proc. wszystkich uczestników programów ramowych pochodzi z Polski. To nie jest zły wynik” – powiedział Siemaszko.

Ocenił jednak negatywnie sytuację, w której wydatki na badania w Polsce (zarówno te budżetowej, jak i prywatne) wynoszą łącznie niecały 1 proc. PKB. „Komisja Europejska zaleca wydatki na badania na poziomie 3 proc. PKB” – podkreślił. Przede wszystkim, jak mówił, rząd musi znaleźć sposoby na zachęcenie prywatnych przedsiębiorców do inwestowania w rodzime technologie. „Moglibyśmy, zamiast kupować samoloty od Brazylijczyków, zaangażować się w budowę samolotu regionalnego. Sami nie dalibyśmy rady, ale we współpracy z kilkoma innymi krajami – tak. U nas mogłyby być budowane np. podwozia czy skrzydła” – powiedział.

Na razie jest z tym bardzo źle. Wydatki polskiego przemysłu na badania, jak podkreślił Siemaszko, wynoszą rocznie ok. 600 mln euro. Tyle samo na krajowe badania wydają zakłady przemysłowe w Luksemburgu.

Tymczasem, jak podkreślił Raldow, Unia Europejska jako całość chce coraz większych inwestycji w naukę. Budżet obecnego, 7. Programu Ramowego (2007-2013) wynosi niecałe 54 mld euro. Na 8. PR (2014-2020) – KE chce przeznaczyć 83 mld euro. Prace nad jego kształtem właśnie się rozpoczynają. Ósmy Program Ramowy o nazwie Horyzont 2020 będzie głównym tematem obrad na nieformalnym posiedzeniu Rady UE ds. Konkurencyjności, które ma odbyć się w czwartek w Sopocie.

„Badania i innowacje są na szczycie politycznej agendy. W czasie konsultacji z państwami członkowskimi Komisja Europejska nie otrzymała ani jednej negatywnej odpowiedzi na pomysł zwiększenia dotacji na badania i rozwój. Natomiast otrzymała dosyć dużo negatywnych odpowiedzi na pomysł KE, żeby zwiększyć budżet europejski” – powiedział Raldow.

Dodał jednak, że fundusze z budżetu UE to i tak kropla w morzu potrzeb, chociaż znacząca.

„Nasze pieniądze nie są specjalnie duże. Program ramowy odpowiada mniej więcej 5-6 proc. tego, co w Europie wydaje się na prace badawcze. Ale to, co ja mogę zobaczyć, jeśli chodzi o instytuty, uniwersytety i przedsiębiorstwa, to są bardzo ważne pieniądze. One często wytyczają nowe kierunki, one często pomagają dużym przedsiębiorstwom w sformułowaniu ich strategii. Te pieniądze, które mamy, nawet jeśli one nie są takie duże, są filarem tego co w Europie się dzieje, jeżeli chodzi o badania” – wyjaśnił.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry