Mało kulturalny spór o TVP Kultura

AKTUALNOŚCI, MEDIA, POGODA, TELEWIZJA

Polski wątek afery podsłuchowej? Nie. W tak błyskawicznym tempie nie zdegradowano nawet głównych bohaterów skandalu w Wielkiej Brytanii.

Od 11 lipca dyrektor TVP Kultura Krzysztof Koehler może czuć się byłym dyrektorem tej stacji. Choć według wypowiedzenia, które wręczył mu Juliusz Braun pracuje na tym stanowisku do 31 października, to już od 15 lipca został odesłany na urlop i zwolniony z wszelkich obowiązków wobec kanału. Dzień później Zarząd TVP wybrał na nowego dyrektora TVP Kultura Katarzynę Janowską.

Na ten nagły transfer Krzysztofa Koehlera z drużyny TVP do drużyny bezrobotnych dziennikarzy zareagowali Obywatele Kultury wysyłając do J. Brauna list otwarty. Sygnatariusze dokumentu opublikowanego przez gazetę „Wyborczą” m.in. Agnieszka Holland, Maciej Englert, Krzysztof Krauze, prof. Jerzy Hausner, Krzysztof Sadowski, Kazimiera Szczuka, Iwo Zaniewski pytają:

„Dlaczego Krzysztofa Koehlera, który w okresie kryzysu, gdy budżet TVP Kultura zmniejszył się trzykrotnie, wręcz uratował kanał przed unicestwieniem, odwołano w sposób podważający jego doświadczenie i zasługi dla ocalenia misji mediów publicznych?”

Obywatele Kultury zarzucają Zarządowi TVP ignorowanie środowisk artystycznych przy tak ważnych decyzjach i postulują o szybkie uchwalenie nowej ustawy o mediach publicznych, która zagwarantuje „transparentność procedur” oraz będzie honorować rzetelność i pakiet kompetencji.

Na list Obywateli Kultury odpowiedział jego adresat J. Braun, który pozytywnie ocenił pracę dotychczasowego dyrektora stacji, lecz nie uznał jej za „satysfakcjonującą”. Dodał również, iż zmiana dyrektora jest ściśle związana ze „zmianami koncepcji programowej stacji”.
„Kanał ten (TVP Kultura) nie może być ‘wyspą’, bytem odrębnym, ale musi być ważnym elementem programu całej korporacji.” Braun uzasadnia wybór K. Janowskiej tym, iż nowa dyrektor kanału przedstawiła świeży plan działania i rozwoju TVP Kultura na najbliższe cztery lata. Sama zainteresowana dodaje w rozmowie z Kamilem Dąbrową, że ma również kilka pomysłów na dodatkowe finansowanie stacji. Jej zdaniem takich pomysłów zabrakło jej poprzednikowi:

„Dyrektor stacji to nie jest tylko ktoś, kto ma pomysły merytoryczne, to powinien być tez menadżer. Jeśli dyrektorowi stacji podczas jego zarządzania obcina się budżet trzykrotnie, to albo powinien się podać do dymisji albo zdobyć pieniądze. Bardzo współczuję poprzedniemu dyrektorowi, że tak się działo, ale bierne przyjmowanie cięć budżetu nie jest dobrą rekomendacją”.

Wielu komentatorów nie wierzy jednak ani w finansowe pomysły nowej dyrektor, ani w jej moc sprawczą, co do „zmian koncepcji programowej stacji”. Redaktor Gazety Wyborczej, Goźliński za fasadą medialnych deklaracji widzi jedynie względy personalne. Na łamach macierzystego dziennika pisze o poprzedniku Janowskiej:

„Nie skarżył się, nie robił z braku kasy alibi dla własnej bezradności. Za pieniądze – w telewizyjnej skali śmieszne – buduje program, którego jakość doceniają na świecie. I nagradzają”.

Już niebawem przekonamy się, czy zmiany w TVP Kultura miały głębszy, niż jedynie personalny charakter. Pozostaje tylko nadzieja, że szybciej, niż w przeciągu kolejnych czterech lat wyklarują się procedury i pracownicy telewizji nie będą opuszczać, ani obejmować nowych stanowisk w tak podejrzanych okolicznościach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Przygotowała: Anna Jankowska

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry