Indie w Polsce, Polska w Indiach – w Krakowie powstaje nowy, bollywoodzki film

AKTUALNOŚCI, FILM, ROZRYWKA

Importowana z Bollywoodu ekipa filmowa kręci w Krakowie film „Yeh Hai Jo Muhabbat” („To właśnie jest miłość”). Produkcja wzorowana jest na najsławniejszym dziele Shakespeare’a „Romeo i Julii”. Indyjscy scenarzyści postanowili jednak dosztukować do dramatu „happy end”. Według scenariusza nieszczęśni kochankowie poznają się podczas zagranicznych studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim.

stock.xchng

Zakochują się i postanawiają pobrać. Po powrocie do Indii okazuje się, że ich rodziny wzajemnie się nienawidzą, co uniemożliwia im wspólne życie. Po licznych, komiczno-tragicznych perypetiach, milionie tanecznych kroków spiętych ręką choreografa w bajeczne układy następuje zapowiedziany już „happy end”. I wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie na plakatach indyjskich kin.
– Kraków z pewnością na tym zarobi – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Aleksandra Nalepa z Krakowskiego Biura Festiwalowego. – Budżet filmu to 3 mln dolarów. Część pieniędzy pozostanie w Polsce. Producenci liczą, że w Indiach obejrzy go 30 mln ludzi, a produkcja zarobi 10 mln dolarów.

Po sześciu dniach zdjęć w Krakowie indyjscy filmowcy przenoszą się do Zakopanego, gdzie spędzą dziesięć dni. To nie pierwsza „inwazja” wybujałych układów tanecznych i neonowych kolorów ubrań w Zakopanym. W 2006 r. kręcono tam film „Fana”, tyle że wtedy miasto stało się na kartach bollywódzkiej opowieści niebezpiecznym Kaszmirem.

Przygotowała: Anna Jankowska

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry