Gwarancja a serwis auta poza ASO

AKTUALNOŚCI, CIEKAWOSTKI, CIEKAWOSTKI, MOTORYZACJA, POLSKA, PRZEPISY PRAWNE, SAMOCHODY, WIADOMOŚCI

Już od czerwca zeszłego roku obowiązuje w Polsce rozporządzenie Komisji Europejskiej zwane „GVO”, które umożliwia kierowcom dokonywanie okresowych przeglądów i napraw w dowolnym warsztacie, bez utraty gwarancji. Ponadto przy naprawie możliwe jest używanie tańszych zamienników, niepochodzących od producenta, za to o podobnej jakości. Nie należy tutaj zapomnieć o bezpłatnej naprawie pojazdu w czasie trwania gwarancji – ta w dalszym ciągu możliwa jest tylko w Autoryzowanym Serwisie Obsługi.

stock.xchng

Ale przegląd okresowy, czy wymiana eksploatacyjna może być przeprowadzona w innym warsztacie. To rozporządzenie nie podoba się dealerom ze zrozumiałego powodu: oni zarabiają głównie na serwisie, a nie na sprzedaży nowych samochodów. Stąd też nierzadko pojawiające się problemy przy egzekwowaniu napraw w ramach gwarancji. Przepisy te są sformułowane dość jednoznacznie, jednakże dealerzy znaleźli dogodne dla siebie rozwiązanie.

Wg GVO do naprawy lub przeglądu poza ASO w czasie trwania gwarancji, mogą być stosowane tylko części zamienne „oryginalne lub podobnej jakości”. Takie oświadczenia producenta powinien posiadać nieautoryzowany warsztat. ASO z kolei może tych wymagać tych oświadczeń od klienta w momencie udzielania darmowej naprawy gwarancyjnej.

I tu jest właściwe sedno sprawy: na terenie Unii Europejskiej wszystkie części dopuszczone do obrotu muszą mieć homologację, która wskazuje na odpowiednią jakość, spełnienie norm itp. Skoro dana firma uzyskała homologację, to nie musi już dostarczać oświadczenia o jakości. Uzyskanie tego dokumentu od producentów jest wręcz niemożliwe: trzeba by było skontaktować się osobiście z producentem i poprosić o oświadczenie.Jeśli przy naprawie korzystamy z usług warsztatu nieautoryzowanego to poprośmy o odpowiedni wpis do książki serwisowej: jakie wykonano czynności, jakie części zastosowano, jakiego producenta, nr homologacji, specyfikacja oleju itp.

Ale nie tylko z samymi częściami jest problem. „Naprawy muszą być wykonane zgodnie z warunkami i zaleceniami technicznymi oraz specyfikacjami ustalonymi przez producenta samochodu” – co to oznacza? Sprawa dotyczy głównie najnowszych aut, ale i też trochę starszych. Nowoczesne samochody są „naszpikowane” elektroniką i dlatego na koniec naprawy wymagany jest wydruk z testera, do którego trzeba podłączyć serwisowane auto. Nie trzeba dodawać, że każdy producent samochodu ma inne oprogramowanie, które zazwyczaj nie jest tanim rozwiązaniem. Dlatego przy naprawie w nieautoryzowanym warsztacie szukajmy takich warsztatów, które specjalizują się w konkretnej marce. Tam z pewnością będzie odpowiednie urządzenie diagnostyczne, a i z wydrukiem z testera nie będzie problemu.

Na koniec pamiętajmy, że jeśli skorzystamy z usług warsztatu „U Heńka”, a następnie udamy się do ASO i serwis zarzuci nam, że nie przestrzegaliśmy wyżej wymienionych zasad, to właśnie na ASO leży obowiązek udowodnienia nam, że mamy „części o „niższej jakości”. W przypadku odmowy wykonania usługi żądajmy wyjaśnienia na piśmie. Ostatecznie nie bójmy się dochodzenia swoich praw w sądzie, a i pomoc mediów jest nieodzowna…

Źródło: Interia.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry