Książka dnia: Nieznośna płynność nowoczesności

AKTUALNOŚCI, POLSKA, ROZRYWKA

Określenie „płynność” nasuwa skojarzenia z lekkością. Mówi się o płynności ruchów w tańcu, które oznaczają grację, świadomości wykonywanych działań podczas tańca, harmonię, brak chaosu. W wyobrażeniu ciężar płynów wydaje się być niewspółmierna do materii ujętej w dany określony kształt.

Płyny poprzez swój brak zorganizowania w stałość wydają się być lżejsze od ciała stałego. No właśnie – wydają się takie być. Czy płynna nowoczesność, nie dająca ująć się w formę jest lekka? Czy płynna nowoczesność oferuje nam lekkość w przeciwieństwie do poprzedniej nowoczesności? Wydaje się, iż tak właśnie jest – nieznośnie lekko, aż trudno do zniesienia.

Zygmunt Bauman opisując relacje jednostki ze społeczeństwem pisze o spotkaniu obcego z obcym, które jest zdarzeniem bez przeszłości i przyszłości zdarzające się w takich miejscach jak „świątynie konsumpcji”, które Bauman nazywa „niby- miejscami”, które uniemożliwiają dłuższy pobyt, oswojenie, kolonizacje (lotniska, autostrady, pokoje hotelowe). W tych oto przestrzeniach następuje spotkanie się jednostek. Autor „Płynnej nowoczesności” przywołują strategie zmierzenia się z innością innych odwołując się do strategii Claude’a Levi-Strauss ukazanych w „Smutkach tropików”.

Jedna z nich, to strategia antropoemiczna ( zwymiotowanie, wydalenie, wyplucie innych, wiezienia, deportacje, morderstwa, segregacja rasowa getta), antropofagiczna ( przy-swojenie obcych treści, pochłonięcie obcego ciała i ducha, kanibalizm, wojny, asymilacje). Przestrzenie konsumpcji nawiązują do strategii fagicznej. Czyż w tej sytuacji można nadal mówić o lekkości?

Przygotowała: Joanna Szustopol

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry