Chiński rząd walczy z plotkami online

AKTUALNOŚCI, INTERNET, SOCIAL MEDIA, ŚWIAT

Sieci społecznościowe to niewątpliwie jedno z największych źródeł plotek w Internecie. Tam gdzie pojawiają się niecodzienne informacje, pojawiają się także żywe dyskusje, które tak mocno zaniepokoiły rząd chiński iż postanowił on zwiększyć kontrolę nad portalami społecznościowymi. Na celowniku znalazły się przede wszystkim takie portale jak SinaWeibo czy Tencent. The New York Times poinformował, że w poniedziałek sekretarz partii Liu Qi pojawił się w siedzibie Weibo.

Photo: Robert Kneschke

Celem jego wizyty było uświadomienie firmy na temat konieczności zlikwidowania fałszywych oraz wprowadzających w błąd informacji, które pojawiają się na chińskich portalach społecznościowych. SinaWibo nie jest jedynym portalem, który dostał upomnienie, w zeszłym miesiącu Tencent (największy portal społecznościowy w Chinach) został również upomniany przez urzędnika państwowego, który zalecił firmie zwiększenie samodyscypliny oraz szerzenie społecznej harmonii.

Na dodatek, w ubiegły wtorek chińska państwowa agencja informacyjna podała, że rząd zlecił zamknięcie 6600 stron internetowych, powód ich zamknięcia nie został podany. W samej sieci pojawiły się natomiast głosy poparcia dla działań rządu, w poniedziałek w drugie urodziny Weibo (serwis do mickrobloggingu, chiński odpowiednik twittera), chiński dziennik Global Times opublikował artykuł, w którym popiera akcje rządu i uważa, że jego działania są usprawiedliwione.

Na poparcie swojej tezy przywołuje przykład jednego z blogerów Weibo, który miał jakoby na swoim blogu oskarżać Czerwony Krzyż o sprzedaż krwi dla zysku, za co jego konto zostało usunięte. Firma Sina.com założyła własny kanał o nazwie „Weibo odrzuca plotki” w celu skorygowania domniemanych informacji. Serwisy społecznościowe to jedna z niewielu możliwości swobodnego wypowiadania swoich opinii w kraju gdzie praktycznie wszystkie media kontrolowane są przez państwo. Rząd chiński jednak udowodnił, ze nie boi się ukrócić do nich dostępu, tak jak wtedy kiedy zdecydował się na zablokowanie twittera oraz facebooka.

Źródło; Weibo/PCMAg

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry