Złośliwe linki – problem portali społecznościowych

AKTUALNOŚCI, INTERNET, POLSKA, SOCIAL MEDIA, STRONY WWW, ŚWIAT

Na pewno nie raz słyszałeś historię o znajomym lub bliskim znajomym znajomego, który otrzymał tajemniczy link na Facebooku, powodowany ciekawością nieszczęśnik kliknął w link i… następnego dnia musiał udać się do serwisu w celu uratowania swojego sprzętu. A może nawet Ty sam miałeś takie przygody? Na szczęście Mark Zuckerberg zaczął postrzegać złośliwe linki jako zagrożenie dla stworzonej przez niego społeczności i tak o to już niedługo będziemy odbierali tylko sprawdzone i niezainfekowane odnośniki do stron.

Dodatkowa ochrona będzie zapewniona dzięki programowi firmy Websense. Podczas próby kliknięcia na link, program wykona szybkie skanowanie tak aby potwierdzić czy strona jest bezpieczna czy może zawiera „niespodzianki”. Pojawiał się będzie także komunikat czy chcesz przejść do tej strony, jeśli nie uda się określić jednoznacznie jej zawartości. Nie jest to nowość na rynku, przecież Google już od dawna tworzy listy zaufanych i niezaufanych stron. Różnica polega na tym, że Websense dokonuje skanowania w czasie rzeczywistym niezależnie od tego ile razy strona była uznawana wcześniej za „czystą”. Oprócz wyłapywania wirusów, program będzie zwracał uwagę na nadużycia np. na strony zawierające pornografię czy poparcia dla dyskryminacji rasowej.

Jego twórcy zapewniają, że prywatność użytkownika nie będzie w żaden sposób wykorzystywana przez firmę i że nie będzie otrzymywała ona żadnych informacji osobistych o użytkownikach Facebooka. Dodatkowa linia obrony powinna ograniczyć falę oszustw na portalu społecznościowym , szkoda tylko, że dopiero teraz kiedy już duża część użytkowników musiała na własnej skórze przekonać się, że link z ich nazwiskiem niekoniecznie jest wiadomością od znajomego.

A.Ozimek

Źródło:Geek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry