Polecamy: Van Gogh zginął przez przypadek? [książka]

AKTUALNOŚCI, POLSKA, ROZRYWKA, ŚWIAT

Vincent Van Gogh, słynny malarz impresjonista, najprawdopodobniej nie zmarł śmiercią samobójczą. Zginął od kuli wystrzelonej z colta przez fascynata Dzikiego Zachodu – taką sensacyjną informację podali w najnowszej biografii artysty autorzy Steven Naifeh i Gregory White Smith. Nad książką „Van Gogh: The Life” pracowali przez dziesięć lat. Uważają, że powszechnie znana wersja ostatnich chwil artysty jest nieprawdziwa, choć z pewnością uczyniła go bardziej popularnym.

Udało im się dotrzeć do relacji Wilfreda Arnolda, pisarza, który opisał swą rozmowę z Johnem Rewaldem, historykiem sztuki. Rewald twierdził, że będąc w Auvers-sur-Oise, czyli w miejscu, gdzie zmarł Van Gogh, usłyszał historię o tym, że malarz mógł zostać przypadkowo postrzelony przez dwóch młodych ludzi. W tym samym czasie, gdy Van Gogh przebywał w Auvers-sur-Oise, byli tam także Rene Secretan – nastolatek zainteresowany Dzikim Zachodem, posiadacz wadliwego colta i jego starszy brat Gaston.

Możliwe, że Van Gogh, chcąc ich ochronić przed konsekwencjami tragicznego wypadku, wziął winę na siebie. Kiedy zapytano malarza tuż przed śmiercią, czy chciał się targnąć na swoje życie, odpowiedział: „Tak, wierzę w to.” Wersję mówiącą o samobójstwie podważa też brak skłonności samobójczych u malarza oraz fakt, że postrzelony został w pierś – większość samobójców strzela w głowę – a pistoletu nigdy nie odnaleziono.

Polecamy Wam wydaną w ubiegłym tygodniu książkę: Van Gogh: The Life

E.Kodzis

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry