Boks: Kontrowersyjny Manny

AKTUALNOŚCI, SPORT, ŚWIAT

Chyba każdy kto choć trochę interesuje się boksem wie kto to jest Manny Pacquiao. Przez wielu uważany za najlepszego pięściarza świata bez podziału na kategorie wagowe. Filipińczyk zdobył tytuły w 8 różnych wagach od muszej po półśrednią. Po zakończeniu kariery ogłosił chęć kandydowania na prezydenta Filipin mimo, że w zasadzie mógłby sobie kupić te wyspy. Bokser, który osiągnął w boksie już wszystko i mimo, że ma dopieo 32 lata walczył na ringu już 54 razy.

stock.xchng


Jego ostatnia walka z Juanem Manuelem Marquezem nieco zniekształca obraz Mannyego jako króla boksu.

Podczas tego starcia bowiem to Meksykanin był stroną dominującą, wygrał większość rund, sprawił, że wielki Pacman był w ringu bezradny. Sędziowie jednak żyją w cieniu mitu potężnego i niezwyciężonego Filipińczyka (ostatnio przegrał 5 lat temu) i punktowali na jego korzyść. Świat boksu oniemiał, gdyż była to jawnie niesprawiedliwa decyzja. Sędziowie poraz kolejny pokazali, że świat bosku to jednak jeden, wielki biznes i nie dopuścili do porażki niezwykle medialnego Pacmana. Juan Manuel Marquez trzeci raz mierzył się z Filipińczykiem. Pierwsze dwa pojedynki w kontrowersyjnych okolicznościach wygrał Pacquiao. Dlatego Meksykanin do ringu wchodził w koszulce, że obrabowali go dwukrotnie.

Teraz niestety zrobili to po raz trzeci i to po zdecydowanie najlepszej walce Marqueza. Trzeba podkreślić klasę boksera z Meksyku ponieważ wg. licznych specjalistów aż trzykrotnie pokonał Mannyego Pacquiao! Byłoby to z pewnością niebywałe osiągnięcie gdyby nie sędziowie, którzy za każdym razem orzekali zwycięstwo Filipińczyka. W takich okolicznościach trudno dziwić się Marquezowi, który po takich walkach rozważa zakończenie kariery. Uważa, że doprowadzenie do kolejnej walki między nimi jest bezcelowe bo wiadomo jakim wynikiem zakończy się to starcie.

Wygląda więc na to, że promotorzy i organizatorzy walk dopuszczają porażkę Pacmana tylko w jednym przypadku. W przypadku starcia z Floydem Maywetherem Jr. Walka ta z pewnością byłaby chyba największym wydarzeniem od momentu walk Muhamada Alego ze śp. Joe Frazeierem. Jednak dopóki nie zobaczę tych dwóch rywali w ringu nie uwierzę w tę walkę.

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry