Co w TV piszczy: Drugie życie seriali

AKTUALNOŚCI, MEDIA, POLSKA, ROZRYWKA, SERIALE TV, TELEWIZJA

Odnosiły sukcesy kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat temu. W oczekiwaniu jak potoczą się losy bohaterów przed ekranami siadały miliony widzów. I miliony płakały kiedy stacje telewizyjne postanowiły zdjąć je z anteny. Minęły dekady nim scenarzyści i producenci zdecydowali się na wrócenie do fabuły, która odnosiła sukcesy i sprawiła, że historie te znane były na całym świecie.

fot. universal channel

Beverly Hills 90210, Aniołki Charliego, Nikita i Hawai 5-O doczekały się kontynuacji bądź reaktywacji telewizyjnej. Nowsze wersje z pewnością są hołdem dla seriali, które lata świetności mają już za sobą, ale jednocześnie są też próbą udoskonalenia produktu, który tak dobrze się sprzedawał.

TAJEMNICZA KOBIETA

Nikita to zabójcza kobieta, dosłownie. Zarówno w starej jak i w nowej wersji główną bohaterką jest silna i specjalnie wyszkolona agentka. Jednak w tej najnowszej mamy do czynienia z byłą pracownicą służb specjalnych, a nie dopiero co wstępująca w jej szeregi rekrutką. Różnic jest jeszcze kilka. Przede wszystkim sama główna bohaterka wizualnie różni się od swojego pierwowzoru. Nikitę aktualnie gra Maggie Q, brunetka, zaś w latach 90. w postać zabójczyni wcielała się Peta Wilson, blondynka. Być może jest to podyktowane po prostu trendami, które panują na świecie w danym czasie. Ostatnia dekada XX wieku to silne, seksowne, ale chłodne blondynki. Dziś jednak femme fatale kojarzy się z brunetką i to o egzotycznej urodzie. Pierwsza wersja serialu jest produkcją kanadyjską, druga amerykańską.

Jednak wiele elementów w obu fabułach pokrywa się ze sobą. Oprócz tego samego tytułu jest przystojny pomagier, dużo akcji i erotyzmu, a całość opiera się właściwie na jednej postaci – kobiecie. Obie panie utraciły swoją tożsamość i aby ją odzyskać muszą pokonać wiele przeszkód. Ciężko jednak stwierdzić, która wersja jest lepsza. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.

PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ W BIEDZIE

Sześcioro bohaterów: Monica, Chandler, Rachel, Ross, Phoebe i Joey. Zna ich cały świat, a sławę zawdzięczają im takie gwiazdy jak: Courtney Cox, Matthew Perry, Jennifer Aniston, David Schwimmer, Lisa Kudrow i Matt LeBlanc. „Przyjaciele” podbijali świat seriali przez 10 lat, 1994-2004 i bili rekordy popularności. W ostatnim czasie emisji aktorzy dostawali nawet 1mln dolarów za odcinek. Perypetie tytułowych przyjaciół miały miejsce w Nowym Jorku, a widzowie oglądali zmagania młodych ludzi w kwestiach miłości, pracy i życia towarzyskiego czyli to, co nas kręci najbardziej. Z czasem aktorzy odgrywający główne role mieli dość zaszufladkowania i kojarzenia ich tylko i wyłącznie z tymi rolami. Chcieli więc zacząć karierę w filmie. Pierwsza wyrwała się Jennifer Aniston.

Za nią poszli inni i tak „Przyjaciele” skończyli z małym ekranem. Scenarzyści postanowili jednak wrócić do tego motywu i stworzyli nowy serial, którego głównym bohaterem był głupkowaty Joey, grany przez LeBlanc’a – właściwie on jako jedyny zgodził się na powrót. Początkowo ta komediowa seria cieszyła się dość sporą popularnością jednak twórcy za bardzo próbowali zrobić z niej drugich „Przyjaciół” i widzom się to nie spodobało. „Joey” po dwóch latach zniknął.

ANIOŁKI Z PIEKŁA RODEM

Kochał je cały świat. I nic w tym dziwnego. Piękne, ponętne, zwariowane i sprytne – to właśnie Aniołki Charliego do zadań specjalnych. Farrah Fawcett, Kate Jackson i Jaclyn Smith to pierwsze odtwórczynie tajnych agentek. Pierwszy taki serial o kobietach, które nie boją się niczego, zrobił w latach 70. prawdziwą furorę. Druga wersja choć nie tak popularna też pełna jest szaleństwa i zwrotów akcji. Co prawda bohaterki nadal są trzy, ale nie dość, że nazywają się inaczej to jeszcze mają za sobą tajemniczą i niezbyt udaną przeszłość. Jedno co nie uległo zmianie to Charlie Townsend, którego rola polega na wydawaniu poleceń przez interkom. Właściwie poza nowinkami technicznymi niewiele uległo zmianie w serialu, co niestety widzom nie wystarcza.

MŁODZI, BOGACI, NIEZALEŻNI

Podobno nastolatki są najlepszą widownią, a kiedy młodzi mogą oglądać przygody swoich rówieśników z bajkowego Beverly Hills to gwarantuje sukces. W latach 90. seria o mieszkańcach miasta aniołów „Beverly Hills 90210” prowadziła we wszelkich rankingach. Początkowo miała ona opowiadać o dwójce rodzeństwa, które przyjeżdża do LA, bo ich ojciec dostał tu pracę. Jednak ciekawe postacie poboczne sprawiły, że scenarzyści zdecydowali się poświęcić im więcej miejsca. Brenda, Brandon, Dylan, Kelly, Donna, Steve, Andrea i David wyznaczali trendy i stali się prawdziwymi ikonami ówczesnej popkultury. Przez 10 lat miliony widzów siadały przed ekranami i zmagały się wspólnie z bohaterami z ich problemami. Powstało mnóstwo produktów z wizerunkiem postaci. Jednak właściwie żaden z aktorów grający w serialu nie zrobił w Hollywood porywającej kariery. Jak będzie to wyglądać w przypadku spin off’u? Od 2008 roku możemy oglądać nowe pokolenie BH, które niewiele się różni od poprzedników. Jednak dopasowanie fabuły do współczesnych wymagań widza i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że każdy odcinek czwartej już serii „90210” śledzi rzesza oglądających. Próbowano nawet przywrócić do serialu pierwotnych bohaterów, jednak bez większych sukcesów. Zobaczymy czy ci nowi wykorzystają spuściznę pozostawioną im przez starszych kolegów i nauczą się czegoś na ich błędach.

HAWAJE DO ZADAŃ SPECJALNYCH

Piękne krajobrazy pięćdziesiątego stanu – Hawajów, z pewnością są kluczem do sukcesu serialu o jednostce specjalnej „Hawaii – Five – O”. Współczesna wersja jest poniekąd odświeżeniem tej z końca lat 60. Występują ci sami bohaterowie i te same motywy. Mamy zaś innych aktorów i zdecydowanie lepszą technologię – nie tylko komputerową, ale i samochodową. Serial choć jest kryminalną serią to niejednokrotnie przewijają się tu elementy komediowe, a niektóre kwestie wypowiadane przez bohaterów są naprawdę rozbrajające. O postaciach zaś na pewno nie powiemy: bezbarwne czy blade. Scenarzyści nie szczędzą nam szczegółów z ich życia prywatnego, co zdecydowanie wpływa pozytywnie na ich odbiór. I choć nie ujmujemy niczego pierwotnej wersji to na pewno obecna jest ostrzejsza i zdecydowanie mniej poprawna politycznie, ale to wszystko na dzisiejsze potrzeby. Skoro pierwsze wydanie utrzymało się na rynku przez 12 lat to świadczy tylko o tym, że pomysł był świetny i dobrze wróży obecnemu oddziałowi z bajecznych Hawajów.

Jak widać pomimo tego, że świat i techniki filmowe poszły do przodu, to widzowie domagają się starych i utartych historii. Niekiedy jednak nieumiejętne podejście do tematu i przerost formy nad treścią kończą się klapą. Są jednak takie wyjątki, które tylko potwierdzają regułę, że do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy.

Ewa Gazda

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry