Piłka Nożna: Strzelecka niemoc Kolejorza

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, POLSKA, SPORT

Przed sezonem Poznaniacy mieli jasno określony cel-mistrzostwo Polski. Po niezbyt udanych poprzednich rozgrywkach posadę zachował jednak Jose Marii Bakero, którego obroniły chyba tylko wyniki z Ligi Europejskiej. Obecne rozgrywki Lech zaczął jednak bardzo dobrze.

stock.xchng


Jak się jednak dzisiaj okazuje świetna forma Lechitów nie trwała zbyt długo. Jeszcze niedawno Lech wyprzedzał w tabeli obecnego lidera rozgrywek czyli Śląsk Wrocław, a wielu ekspertów właśnie w ekipie z Poznania upatrywała głównego faworyta do „majstra”. Dzisiaj jednak sytuacja nie jest tak wesoła i klarowna dla Kolejorza. Na jedną kolejkę przed zakończeniem rundy Lech traci do ekipy z Wrocławia już 9 punktów i jeśli nie Śląska nie potknie się w meczu z Wisłą to straty przed rundą wiosenną mogą okazać się już za wysokie.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Lech nie gra źle. Trener Bakero wprowadził hiszpański styl gry polegający na długim utrzymywaniu się przy piłce i próbie narzucenia swojego stylu gry. O ile świetnie się to sprawdza w Barcelonie to na polskim gruncie już dużo gorzej. Polskie zespoły zawsze miały problemy z grą w ataku pozycyjnym i Lech nie jest tu wyjątkiem.

Dziwić natomiast może obecna niemoc pod bramką rywali. Ostatnie 4 mecze Kolejorz zakończył bowiem z zerowym dorobkiem po stronie zdobyczy. Prawdą jest, że nie tracą goli, ale też ich nie strzelają co już nie jest optymistyczne.

Widać jak na dłoni jak bardzo Lech jest zależny od skuteczności Artjoma Rudneva. Na początku sezonu Łotysz strzelał bramkę za bramką i były mistrz Polski gromadził punkty. Zaciął się on jednak… 4 kolejki temu i efekty widać. Formie Lecha nie pomagają także decyzje trenera, który w ostatnim meczu posadził najlepszych zawodników (Rudnev i Stilic) na ławce rezerwowych, dając im pograć dopiero od 63 minuty.

Wydaje się, że Bakero nieco pogubił się w Polsce. Tym bardziej niezrozumiała jest oferta nowego kontraktu dla niego bez względu na wyniki. Jose Marii Bakero był futbolową gwiazdą, ale trenerem jest słabym. Nie jest to Joseph Guardiola i musi się jeszcze wiele nauczyć.

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry