PŚ siatkarzy: Na przekór wszystkiemu… FORZA POLONIA!

AKTUALNOŚCI, POLSKA, SIATKÓWKA, SPORT

Nie da się ukryć, że piątkowy poranek w Polsce dla każdego kibica siatkówki i nie tylko był nadzwyczaj aktywny. Cóż siatkówka ma to do siebie, że przegrany set nie oznacza końca meczu. To właśnie chyba w tym tkwi czar tej dyscypliny. Przejdźmy jednak do sedna, bo pierwsza przeszkoda, w czwartej najtrudniejszej rundzie Pucharu Świata została pokonana przez naszych siatkarzy.

stock.xchng


Polacy nie rozpoczęli spotkania z Włochami zbyt dobrze. Przede wszystkim dali się zdominować i w ogóle nie grali swojej siatkówki. Zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, wykorzystując do granic możliwości słabą grę biało-czerwonych. Zresztą sytuację dokładnie obrazuje wynik w dwóch pierwszych partiach, w których Polacy zdołali zdobyć kolejno tylko 17 i 20 punktów. Cała sytuacja spowodowała, że trener Anastasi zdecydował się na zmiany. Już w pierwszym secie na rozegraniu Łukasza Żygadło zastąpił Paweł Zagumny.

W drugim Bartosza Kurka zmienił Michał Ruciak, a na początku trzeciej partii Jakub Jarosz wszedł na parkiet w miejsce Zbigniewa Barmana, który w tym meczu nie potrafił sobie poradzić z dobrze dysponowanymi Włochami. Jak się okazało zmiany były „strzałem w 10”, a gra Polaków diametralnie się odmieniła. Przede wszystkim zaczęli lepiej przyjmować, co zaowocowało wyższą skutecznością w ataku. Natomiast ekipa włoska popełniała coraz więcej błędów. Nieco gorzej spisywał się też dotychczasowy lider naszych przeciwników Michał Łasko.

Biało- czerwonym udało się dosłownie wydrzeć zwycięstwo w trzecim secie, a swoją konsekwentną grę przenieśli do partii kolejnej, w której nie pozwolili Włochom na zbyt wiele wygrywając seta do 21.

Jak wiadomo piąty set w siatkówce to zawsze loteria. Jednak to Polacy rozpoczęli decydującą partię zdecydowanie lepiej. Już na samym początku tie-braka uzyskali kilku punktowe prowadzenie, którego do końca meczu oddali, wygrywając decydującą partię do 12. Na duże pochwały po meczu zasłużyli zmiennicy Zagumny, Jarosz oraz Ruciak, który został zresztą wybrany najbardziej efektownie grającym zawodnikiem. Po raz kolejny bardzo dobre zawody rozegrał też środkowy Piotr Nowakowski, który na swoim koncie zgromadził 15 punktów- najwięcej w polskim zespole.

Biało- czerwoni dopisali do swojego konta kolejne dwa punkty i są już o krok od awansu na igrzyska. Co prawda w tabeli plasują się na drugiej pozycji z takim samym dorobkiem punktowym jak Rosjanie, jednak to zawodnicy Sbornej mają lepszy bilans setów.
O spotkaniu z Włochami, choć trzymało w napięciu do ostatniej piłki trzeba już zapomnieć. Teraz czas na Brazylię…

Jolanta Temporale

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry