PŚ siatkarzy: Jest awans, jest srebro, jest lekki niedosyt

AKTUALNOŚCI, POLSKA, SIATKÓWKA, SPORT

Zakończył się Puchar Świata siatkarzy w Japonii. Jak się okazało turniej bardzo szczęśliwy dla naszej reprezentacji, która na osiem miesięcy przed igrzyskami zapewniła sobie w nich udział. Jest to jednoznaczne z tym, że po raz pierwszy od dawna, polscy zawodnicy będą mogli spokojnie przygotowywać się do tak ważnej imprezy, jaką są igrzyska. Bez grania w dodatkowych turniejach.

stock.xchng


Biało-czerwoni ostatecznie zajęli drugie miejsce w PŚ, a wyprzedzili ich tylko Rosjanie. Jest to na pewno wielki sukces, jednak dwa ostatnie mecze z wspomnianymi wyżej Rosjanami i Brazylijczykami mimo wszystko pozostawiły lekki niedosyt. To dlatego, że Polacy w Japonii prezentowali naprawdę dobrą formę i w moim przekonaniu spokojnie mogli nawet wygrać ten puchar. Zwłaszcza, że po niezwykle ciężkim meczu z Włochami było już prawie pewne, że na igrzyska pojadą. Najbardziej chyba żal meczu z Brazylijczykami, z którym nie wygraliśmy już od kilku lat.

Szkoda, bo przez pierwsze dwa i pół seta kolokwialnie mówiąc „laliśmy” mistrzów świata, a zawodnicy uważani za najlepszych na świecie wyglądali bardzo blado na tle naszych siatkarzy. Cóż, może fakt awansu po wygranych dwóch partiach i prowadzeniu w trzeciej 13:8 rzeczywiście lekko rozluźnił biało-czerwonych. W meczu z Rosjanami było podobnie, tyle tylko, że to spotkanie już po trzecim secie wyglądało dziwnie i po prostu trzeba było je dograć. Sztuką jest nie wykorzystać pięciu piłek meczowych, ale tego już i tka nic nie zmieni.

Chociaż po wczorajszym meczu z Rosją i sobotniej porażce z Brazylią czułam lekkie rozgoryczenie jak pewnie większość kibiców, to dzisiaj po kilkunastu godzinach już go nie ma. Pewnie w znacznym stopniu zrekompensował to widok Polaków na podium i satysfakcja z awansu, którego nikt nam już nie odbierze. To właśnie awans był celem, który został w 100% zrealizowany.

Dwie ostatnie porażki niech będą dla naszych siatkarzy lekcją. Zresztą jak już kiedyś napisałam Polacy nie muszą się nikogo obawiać, bo należą do światowej czołówki. Może to dobrze, że przegrali te dwa mecze, bo dzięki temu będą mieli jeszcze większą mobilizację do pracy, do poprawienia mankamentów, które teraz przeszkodziły w zwycięstwie, ale po ich wyeliminowaniu, w Londynie może być całkiem inaczej. Z czego zawodnicy na pewno zdają sobie sprawę.

Japoński turniej, choć rozgrywany według najbardziej sprawiedliwego sytemu, był morderczy w swojej formule, co z pewnością potwierdzą wszyscy jego uczestnicy. Z Japonii szczęśliwi wracają Rosjanie, Polacy i Brazylijczycy, choć Ci ostatni uznawani za jednego z faworytów musieli walczyć o awans do ostatniej piłki. Na pewno rozczarowali Serbowie aktualni mistrzowie Europy i Amerykanie aktualni mistrzowie olimpijscy zajmując kolejno ósmą i szósta pozycję. Największymi przegranymi są Włosi, którzy zajęli miejsce czwarte, tuż za premiowanym awansem podium.

Puchar Świata zakończył tegoroczny sezon reprezentacyjny, który dla naszego zespołu był niezwykle udany. Trzy medale wywalczone w imprezach rangi mistrzowskiej mówią same za siebie. Oby w przyszłym roku było podobnie, czego z pewnością życzą sobie kibice siatkówki i nie tylko.

Jolanta Temporale

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry