Liga Mistrzów: Gol Błaszczykowskiego nie uratował Dortmundu

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, SPORT, ŚWIAT

Mimo hucznych zapowiedzi przed rozpoczęciem rozgrywek przygoda Borussii Dortmund z Ligą Mistrzów zakończyła się już na fazie grupowej. Co gorsza zabraknie dla nich także miejsca w lidze Europejskiej.

Przed meczem ostatniej szansy z Olypique Marsylia gracze z Niemiec potrzebowali prawdziwego cudu, aby zakwalifikować się dalej. Nie dość, że musieli ograć OM różnicą co najmniej 4 goli, to jeszcze musieli liczyć, że rezerwy Arsenalu pokonają Olympiakos Pireus. Niestety sen trwał krótko. Borussia zaczęła mecz bardzo dobrze, a najbardziej aktywnym zawodnikiem zespołu był Jakub Błaszczykowski. To właśnie on po podaniu Roberta Lewandowskiego „napoczął” wicemistrzów Francji.

Kiedy Hummels z rzutu karnego podwyższył prowadzenie gospodarzy wydawało się, że cud jest realny. Niestety jeszcze przed przerwą kontaktowego gola zdobył Remy. Borussia potrzebowała więc 3 goli po przerwie. Zadanie to wyraźnie przerosło zawodników z Dormtundu gdyż bramki zdobywali już tylko gracze ze Stade Velodrome. Do wyrównania doprowadził Andre Ayew, a wynik meczu kapitalnym golem ustalił Valbuena. Borussia zaprzepaściła szansę na zwycięstwo, które w połączeniu z porażką Arsenalu i tak nic by im nie dało. Cieszyć się za to może Marsylia, której zwycięstwo pozwoliło rzutem na taśmę wyprzedzić mistrza Grecji i awansowała do 1/8.

W obliczu odpadnięcia Borussii w Lidze Mistrzów pewni dalszych gier są tylko bramkarze Arsenalu czyli Szczęsny i Fabiański. Po środowych meczach dołączą do nich Obraniak i Jeleń z Lille lub Paweł Brożek, Arkadiusz Głowacki i Adrian Mierzejewski z Trabzonsporu.

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry