Piłka Nożna: Łagodniejsza kara dla Rooneya

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, SPORT, ŚWIAT

Wayne Rooney będzie mógł jednak zagrać w fazie grupowej UEFA Euro 2012. Wszystko za sprawą decyzji Europejskiej federacji, która złagodziła mu karę za czerwoną kartkę z meczu z Czarnogórą.
Pierwotnie Rooney dostał karę zawieszenia na trzy mecze o punkty reprezentacji Anglii. Jako, że incydent za który został ukarany miał miejsce w ostatnim meczu eliminacji do Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie to przymusowa pauza miała trwać przez całą fazę grupową turnieju.

fot/espn


Oznaczało to, że Rooney mógł nie pojechać na mistrzostwa bo po co trenerowi piłkarz, który nie wiadomo czy zagra w turnieju. Nikt bowiem nie może zagwarantować, że Anglicy awansują do kolejnej fazy rozgrywek. Dziennikarze w Anglii już prześcigali się w domysłach i typach, kto może zająć miejsce napastnika Manchesteru United w kadrze.

Okazuje się, że były to przedwczesne spekulacje. Rooney postanowił się jednak odwołać od tej kary i po części osiągnął swój cel. UEFA zmniejszyła mu bowiem karę z 3 do 2 spotkań co oznacza, że będzie do dyspozycji Fabio Capello podczas ostatniego meczu Anglików w grupie. Jest to prawdopodobnie równoznaczne z tym, że Wayne ostatecznie pojedzie na Euro.

Trzeba się jednak zastanowić czy nie jest to traktowanie Rooneya po gwiazdorsku. Anulowanie karencji za żółte kartki z eliminacji jest normalnym zjawiskiem. Jaki jest jednak powód dla którego zmniejsza się karę człowiekowi, który pokazał na boisku chamstwo, nieodpowiedzialność i nie wiem jakich jeszcze słów tutaj użyć? Jak głupim trzeba być, żeby mając w perspektywie grę na Mistrzostwach Europy popełnić tak bezmyślny faul?

Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie sam Rooney. Kibicom pozostaje retorycznie zapytać czy jakby na miejscu Rooneya był np. Robert Lewandowski to kara także zostałaby zmniejszona?

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry