Feature Story: Wsłuchaj się w film – muzyka filmowa

AKTUALNOŚCI, FILM, GWIAZDY, MUZYKA, POLSKA, ROZRYWKA

Czy Tobie też zdarza się kojarzyć filmy po muzyce w nich użytej? A może zamiast fabuły bardziej interesują Cię soundtracki? Nic w tym dziwnego, w końcu dźwięk, a szczególnie muzyka jest nieodłącznym elementem każdego filmu, który ma ogromny wpływ na jego odbiór.

Początki muzyki filmowej są dość nietypowe, ale za to niesamowicie ciekawe. Pierwsze muzyczne dźwięki pojawiły się już za czasów kina niemego, kiedy to właśnie muzyka, a nie słowa napędzały fabułę. Często podkład muzyczny wykonywany był na żywo podczas seansów w kinie. Poszczególne utwory wykonywały kameralne zespoły, ale zdarzały się i takie pokazy, gdzie filmom akompaniowały duże orkiestry.

stock.xchng

Niestety z nastaniem kina dźwiękowego zwyczaj ten poszedł w odstawkę. Na szczęście film i muzyka nierozerwalnie połączyły swoje ścieżki i każdy kolejny obraz posiadał swoje kompozycje. Świadczy o tym choćby fakt, że pierwszy dźwiękowy film jaki powstał dotyczył właśnie muzyki. „The Jazz Singer” rozpoczął wieloletnią i w zasadzie ciągle trwającą ewolucję muzyki filmowej.

Niejednokrotnie dzieje się tak, że w znacznym stopniu o sukcesie danego filmu decyduje jego ścieżka dźwiękowa czyli tzw. soundtrack. Często wielkie hity kinowe, szczególnie musicale posiadają wydana na osobnej płycie muzykę wykorzystaną w filmie. Tego typu zabiegi są dzisiaj dość powszechne. To nie tylko dodatkowa reklama dla filmów i muzyków, ale przede wszystkim miły prezent dla fanów danego obrazu. W końcu muzyka jest świetnym uzupełnieniem fabuły.

Trudno wyobrazić sobie film bez niej. Wartość muzyki dla filmu doceniła również Akademia Filmowa, która od 1934 roku przyznaje w tej kategorii Oscara. W ramach tej kategorii .Najważniejszą nagrodą filmową nagrodzeni zostali tacy wykonawcy jak: The Beatles „Let it be” i Prince „Purpurowy deszcz”. Za to aż 45 razy nominowany był John Williams, a statuetkę przyznano mu pięciokrotnie. Bardzo często wyróżniano również piosenki z bajek („Alladyn”, „Piekna i Bestia”, ”Mała Syrenka”).

W 2004 roku laureatem Oscara został Polak, Jan Kaczmarek za muzykę do filmu „Marzyciel”.

O tym, że film bez muzyki jest jak książka bez okładki świadczy choćby fakt, że wiele z filmowych melodii podbiło listy przebojów na całym świecie. I to do tego stopnia, że choć filmy nie zostały docenione za fabułę to jednak warto je obejrzeć dla samej muzyki. W tym przypadku mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem, w którym to piosence przypisujemy dany film, a nie odwrotnie.

Niewielu zapewne wie, że piosenka „Eye of the tiger” została stworzona tylko i wyłącznie na potrzeby filmu „Rocky”. Mimo że historia dzielnego boksera dawno zeszła z afisza to jednak piosenka uznawana jest za najlepsza filmową melodie wszechczasów i do tej pory puszczana jest w radiu. Podobnie jest z „Bodyguardem”, któremu sławę zawdzięcza Whitney Houston.

Piosenki w wykonaniu wokalistki podbiły serca słuchaczy, choć filmu nie zaliczono do najbardziej udanych. A „Top gun”? Tę melodię kojarzy chyba każdy. „My hart will go on” z „Titanica”, Can you feel the love tonight”- „Król Lew” i motyw przewodni z “Indiany Jonesa”. Wymieniać tak można bardzo długo, bo i pozycji tych jest wiele. Każdy na pewno ma jakąś swoją ulubioną.

Warto również wspomnieć o muzyce z filmu „Amelia”, w którym fabuła dorównuje ścieżce dźwiękowej i pozycja ta często wymieniana jest we wszelkich rankingach. Godne polecenia zwłaszcza dla tych, którzy lubią liryczne instrumentalne brzmienia, ale i dynamiczne, pobudzające utwory im niestraszne. Różnorodność muzyczna tego filmu porównywana jest z różnorodnością świata w nim przedstawionego.

Właściwie jako osobną kategorię należałoby potraktować filmy muzyczne. Musicale są dość specyficznym gatunkiem, ale dobrze zrobione, a właściwie skomponowane, zainteresują też i tych co nie są ich zwolennikami. „Dirty Dancing” i „Grease” są absolutnymi klasykami, a „Time of my life” czy “Summer Nights” potrafi zanucić każdy. Do grona najlepszych zaliczyć należy jeszcze „Hair”, „Kabaret” czy „Chicago”.

Tytułów znanych piosenek filmowych jest wiele, co tylko potwierdza, że film bez muzyki nie istnieje. W końcu każda piosenka jak i każdy film to jakaś historia, którą warto poznać.

Ewa Gazda

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry