Piłka Nożna: W KMŚ wszystko zgodnie z planem

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, SPORT, ŚWIAT

Wszyscy ci, którzy liczyli na niespodzianki w półfinałach Klubowych Mistrzostw Świata musieli czuć się mocno zawiedzeni. Bowiem zarówno w meczu Santosu z Kashiwą jak i Barcelony z Al-Sadd faworyci zdecydowanie wygrali. Jako pierwsi do finalu awansowali zwycięzcy Copa Libertadores. Drużyna Santosu prowadzona prze fenomenalnego Neymara nie miała problemów z zawodnikami z Japonii. Wynik otworzył po pięknej akcji właśnie Neymar. W ten sposób rozpoczął się wyścig na cudowne bramki.

stock.xchng


Neymarowi odpowiedział bowiem Borges, który pokonał bramkarza Kashiwy po strzale z dystansu. Ten nietypowy wyścig zakończył Danilo bardzo finezyjnym i nietypowym uderzeniem z rzutu wolnego. Zawodnikom z Jokohamy udało się odpowiedzieć tylko jednym trafieniem mimo, że stworzyli całkiem sporo sytuacji pod bramką Cabrala. Do finału awansował jednak Santos, który nie jest bez szans w starciu z drużyną Barcelony.
Drużyna z Katalonii udowodniła jednak, że do rozgrywek przystępuje dobrze przygotowana i w dodatku nie zamierza lekceważyć żadnego z rywali.

Barcelona mecz zaczęła w swoim stylu czyli dlugo utzymywała się przy piłkce i zamknęła Katarczyków na ich połowie. Nie przekładało się to jednak na celne strzały gdyż przez 20 minut nie oddali oni żadnego takiego uderzenia. Pierwszy raz bramkarz Sadd musiał interweniować w 25 minucie i od razu zmuszony był wyciągnąć piłkę z siatki. W dość szczęśliwy sposób, kolanem pokonał go Adriano Correia, który zdaje się wracać do wysokiej formy. Jeszcze przed przerwą Brazylijczyk pokonał golkipera rywali po raz drugi. Ten wieczór w Jokohamie w ogóle należał do zmienników gdyż na 3:0 podwyższył Seydou Keita, a wynik meczu w 81 minucie ustalił Maxwell.

Brazylijczyk strzelił więc swoją pierwszą bramkę dla Barcy. Sympatyków Mistrzów Hiszpanii musi na pewno martwić kontuzja Davida Villi, który złamał kość piszczelową i nie wiadomo czy będzie mógł wystąpić na EURO, a także Alexisa Sancheza.
Zgodnie z założeniami, które pojawiały się przed turniejem w finale klubowego mundialu zagrają FC Barcelona i Santos FC. Tak więc dojdzie do pojedynku między najlepszym piłkarzem świata czyli Leo Messim, a kandydatem do tego miana w przyszłości czyli Neymarem.

Michał Buczek

Źródło: www.fcbarca.com

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry