Feature Story: Kobieta u władzy

AKTUALNOŚCI, FILM, GWIAZDY, MEDIA, ROZRYWKA

Kobieca granica akceptacji przeszkód od wieków wystawiana była na próbę, w każdej możliwej dziedzinie życia zawsze pojawiał się męski cień nie pozwalający im w pełni błyszczeć. Również w kinie, do pewnego czasu rola kobiety ograniczała się głównie do symbolu piękna, do oddanej kochanki, gotowej na każde skinienie – na śmierć, gdy każesz, na życie gdy spojrzysz.

W późniejszych latach stopniowo dodawano przywilejów żeńskiej części kina, lecz prawdziwa rewolucja zaczęła się, gdy na międzynarodowym piedestale pojawiła się Marlena Dietrich. Mężczyźni zwykli mawiać o niej : „Jej nazwisko zaczyna się jak czuła pieszczota, a kończy jak smagnięcie biczem”. Można by pisać wiele, lecz to zdanie jak żadne inne określa dwoistość jej natury- jako pierwsza kobieta publicznie stwierdziła, iż jest to wysoce niesprawiedliwe by przywilej komfortu związanego z noszeniem spodni posiadali tylko mężczyźni. Jednak, mimo fascynacji męskimi pierwiastkami Marlene nadal była kobietą, tak niespotykanie seksową, działająca na mężczyzn bardziej niż jakakolwiek inna aktorka. Dietrich nigdy nie kryła się ze swoja biseksualną naturą, otwarcie romansowała zarówno z mężczyznami, jak i z kobietami. Publicznie sprzeciwiła się polityce Adolfa Hitlera, co skutkowało publicznym potępieniem ze strony swych rodaków oraz zakazem powrotu do Niemiec. Była ponadprzeciętną osobowością, która swą determinacja i odwagą zainspirowała do działania kolejne pokolenia kobiet- aktorek.

Współczesne królowe kina nie tylko nie są jedynie porcelanowymi lalkami, których data ważności w Hollywood wkrótce dobiegnie końca, lecz pod wieloma względami zawodowymi przewyższają swych kolegów. Myślę, że nie ma lepszego przykładu współczesnego kobiecego geniusza niż Meryl Streep, która w każdym wydaniu zachwyca, pełna samoświadomości własnego talentu, pogody ducha, a przede wszystkim niesamowitego poczucia humoru, zdaje się obalać teorię Oprah Winfrey jako że nie można mieć wszystkiego na raz.

Kiedy w 2003 roku odbierała nagrodę Emmy za rolę w miniserialu „Anioły w Ameryce”, ściskając w dłoni statuetkę powiedziała do zgromadzonych:

„Są dni, gdy czuję się przeceniana… Lecz nie dziś!”

Meryl Streep w swej karierze zdobyła już wszystkie możliwe nagrody ( 11 nominacji do nagrody BAFTA, w tym 1 wygrana, 26 nominacji do Złotego Globa, w tym 7 wygranych, najwięcej w historii kina, bo aż 16 nominacji do Oscara, w tym 2 wygrane), każda jej rola uważana jest za rolę wybitną, a jednak z każdym kolejnym rokiem nas zaskakuje. Tym razem na swe barki wzięła nielada wyzwanie, gdyż podjęła się kreacji Żelaznej Damy- Margaret Thatcher.

Meryl nie tylko nadała postaci bardzo wyrazisty rys osobowościowy, oddając tym samym należyty hołd brytyjskiej premier, lecz przedstawiła również jej nieznaną twarz- twarz kobiety, która chcąc przebić się przez barierę płci i klasy w zdominowanym przez mężczyzn świecie polityki, musi zapłacić najwyższą cenę. Poza złożonością postaci, rola była dla Streep, tym większym wyzwaniem, ponieważ przyszło jej wcielić się postać wymagającą brytyjskiego akcentu, ale również z tym poradziła sobie wyśmienicie. „Żelazna Dama” w reżyserii Phillida Lloyda już zaskarbiła sobie sympatię krytyków, jest faworytem najbardziej prestiżowych konkursach filmowych. Cały świat oczekuje premiery( 26 grudnia) , kolejnej historycznie istotnej dla dziejów kina, produkcji, która po raz kolejny udowadnia, że od czasów Katherine Hepburn Hollywood nie miało przyjemności obcować z tak wszechstronną aktorką jak Meryl Streep.

Kolejną postacią, wartą wzmianki jest królowa ról drugoplanowych- Judi Dench, która jest jedyną kobietą w historii kina rozkazującą James’owi Bondowi. Aktorka, mimo swego sędziwego, jak tę profesję wieku ( kilka dni temu skończyła 77 lat) nadal jest obsadzana, nie ma roku w kalendarium kina, w którym Judi Dench nie zagrałaby żadnej roli. Jej wybitnych kreacji można wymieniać bez końca, jak choćby zaborcza Barbara w „Notatkach o skandalu”, twardo stąpająca po ziemi asystentka Guido w „Nine”, oraz jedna z niewielu ról pierwszoplanowych w „Pani Henderson”. Co ciekawe Akademia tylko raz uhonorowała ją statuetką Oscara, a było to dość nietypowe wyróżnienie, gdyż dotyczyło 8 minutowego epizodu, w którym Dench wcieliła się w królową Elżbietę I ( „Zakochany Szekspir”). W 2005 roku zajęła 1 miejsce w rankingu, przeprowadzonym na zlecenie londyńskiego teatru Old Vic, na najlepszą aktorkę wszech czasów, deklasując tym samym takie postacie jak : Helen Mirren, czy Vivien Leigh. Obecna w świecie kina od 1959 roku, nadal nie ma sobie równych.

Nadszedł ten czas, w historii, gdy nie tylko krytycy, lecz również widzowie modlą się do właściwego Boga, oddając hołd prawdziwemu kinu. Współczesne aktorki udowadniają, że X muza odrodziła się na nowo, niczym feniks z popiołu i jak nigdy wcześniej pokazuje swą kobiecą naturę.

Marta Niewczas

Źródła:
1. Płażewski Jerzy. Historia filmu.
2. Imdb. Meryl Streep.
3. Filmweb.Judi Dench.

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry