Podsumowanie jesieni w T-Mobile Ekstraklasie

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, POLSKA, SPORT

Runda jesienna w Ekstraklasie dobiegła końca. Rozegrano wprawdzie 17 kolejek zamiast 15, ale można je potraktować jako jedną rundę gdyż rozgrywane były w jednym ciągu. Kto zachwycił najbardziej, a kto okazał się największym rozczarowaniem? Zapraszam do zapoznania się z podsumowaniem rozgrywek w pierwszej części sezonu 2011/2012.

Najlepsza drużyna
Wybór mógł być tylko jeden-Śląsk Wrocław. Jeśli drużyna zdobyła niespodziewanie vicemistrzostwo kraju, a po pierwszej rundzie kolejnego sezonu jest liderem z przewagą 4 punktów to wybór nie mógł być inny. Gracze Śląska całkowicie zasłużyli na miejsce, które zajmują w tabeli. Pokazali siłę grania drużynowego, może nie był to tak oszałamiający styl jak Barcelony, ale za to wyjątkowo skuteczny. Dodatkowo tacy zawodnicy jak Celeban, Mila i Sobota trafili do kadry Franciszka Smudy. Drużyna z Wrocławia jeśli nie osłabi się w zimowym oknie transferowym i odpowiednio przepracuje okres przygotowawczy będzie zdecydowanym faworytem rozgrywek. Zwłaszcza, że Legia i Wisła mają jeszcze mecze w ramach Ligi Europejskiej.

Najlepszy zawodnik
Tutaj podobnie jak przy wyborze najlepszej drużyny wybór był oczywisty. Najlepszym piłkarzem rundy jesiennej w T-Mobile Ekstraklasie był Artjom Rudniev z Lecha Poznań. Łotysz zdobył w 17 meczach 18 goli i jeśli nie odejdzie zimą do mocniejszego klubu to tytuł króla strzelców ma niemal w kieszeni. Bez goli Rudnieva Lech dawno straciłby szansę nie tylko na mistrzostwo kraju, ale także na awans do europejskich pucharów. Najlepiej było to widoczne podczas jego absencji i gorszego okresu. Właśnie wtedy Lech przestał strzelać gole i wygrywać mecze. Na szczęście dla drużyny Kolejorza pod koniec roku Rudniev znowu był w formie. Prawdziwy as w talii trenera Bakero.

Najlepszy trener
Także i tu nie może być mowy o niespodziance. Tytuł ten należy się nestorowi polskich trenerów czyli Orestowi Lenczykowi, który całkowicie odmienił zespół Śląska. Przed jego przyjściem drużyna z Wrocławia nie miała wiele do powiedzenia w lidze zajmując miejsce w strefie spadkowej. Od momentu przejęcie zespołu przez trenera Oresta drużyna stała się najlepszą w T-Mobile Ekstraklasie. Trener nie dokonał spektakularnych transferów. Postawił raczej na zawodników, którzy już wcześniej udowodnili mu swoją wartość. Nie bał się postawić na Dariusza Pietrasiaka, Sebastiana Milę czy niechcianego w Krakowie Piotra Ćwielonga. Z tych zawodników stworzył drużynę, która prezentuje najrówniejszą formę w lidze. Jeśli nadal Orest Lenczyk będzie podążał tą drogę to ma wielkie szanse na drugie mistrzostwo w swojej tak długiej przecież karierze.

Odkrycie rozgrywek
W tej kategorii postanowiłem przyznać zbiorowe wyróżnienie. Ciężko bowiem było zdecydować się na to który z młodych wilków Legii Warszawa bardziej zaslużył na ten tytuł. Maciej Rybus, Rafał Wolski, Artur Jędrzejczyk, Michał Żyro i Michał Kucharczyk swoją postawą udowadniają, że w Polsce nie brak talentów, trzeba tylko dobrze poszukać. Dodatkowo zawodnicy ci wykorzystali fakt, że trener Maciej Skorża nie bał się na nich postawić i postanowil dać im szansę. Teraz tylko kwestią czasu pozostaje kiedy trafią do pierwszej reprezentacji Polski. Jeśli chodzi o drużynę, która okazała się odkryciem to jest nią Ruch Chorzów. Zespół pozbawiony gwiazd prowadzony przez wspaniałego Waldemara Fornalika pokazał, że mimo niskiego budżetu można walczyć z najlepszymi w T-Mobile Ekstraklasie. Wielu zawodników z Chorzowa już niedługo będzie grało w najlepszych klubach naszej ligi.

Najlepszy transfer
Tutaj był pewien dylemat. Danijel Ljuboja z Legii czy Dudu Biton z Wisły Kraków. Ostatecznie wybór padł na Serba. Zawodnika z takim nazwiskiem dawno nie było w polskiej lidze. Wydawałoby się, że do Warszawy przyjechał odcinać kupony od sławy. Nic bardziej mylnego. Ljuboja pokazał, że jest wielkim profesjonalistą i nadal chce mu się grać w piłkę nożną. Pokazał wielką klasę, a gra drużyny Legii z nim w składzie nabrała nowej jakości. Przy Danijelu odżył także Miro Radovic, z którym Ljoboja stworzył chyba najlepszy ofensywny duet w Ekstraklasie. Wielkie brawa dla włodarzy Legii za ten transfer!

Najlepszy obcokrajowiec
W tej kategorii można wyróżnić zarówno Rudnieva jak i Ljuboję. Jako, że zostali oni jednak wyróżnieni w innych kategoriach nie byli więc brani pod uwagę w tej kategorii. Ponownie było dwóch kandydatów do wyróżnienia i ponownie był wśród nich Dudu Biton. Tym razem Izraelczyk wyszedł zwycięsko z tej konfrontacji, a w pokonanym polu zostawił Miro Radovica. Biton pokazał, że Wisła nie powinna poskąpić pieniędzy na wykupienie go po sezonie z Charleroi. 9 goli w 17 meczach nie jest tak wspaniałym wynikiem jak Rudnieva, ale na obronę Davida działa fakt, że Robert Maaskant z niewiadomych przyczyn wyżej cenił Tsvetana Genkova. Dodatkowo Biton strzelał bramki wtedy kiedy Wisła najbardziej tego potrzebowała. Niemal w pojedynkę zapewnił Wiśle kilka razy zdobycz punktową i sprawił, że Biała Gwiazda nadal ma cień szansy na obronę tytułu. Wysoką formę potwierdził także w Lidze Europejskiej. Bez niego Wiślacy na pewno nie awansowaliby do wiosennej części rozgrywek. Kolejna po Maorze Meliksonie perełka znaleziona przez Stana Valckxa.

To było podsumowanie tego co korzystne w rundzie jesiennej sezonu 2011/12 na boiskach T-Mobile Ekstraklasy. Już niedługo przegląd antybohaterów pierwszej części rozgrywek.

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry