Film/Internet: Brytyjska Sala Samobójców

AKTUALNOŚCI, FILM, INTERNET, POLSKA, ROZRYWKA, ŚWIAT

Odkąd Internet zyskał władzę absolutną –świat podzielił się na brudną rzeczywistość i drugie, wirtualne, dno, które stwarzało użytkownikom niczym nieograniczone możliwości percepcji, manipulacji i kreacji. Ludzie pokochali swoje odbicia w jarzącym się ekranie komputera, zatracili się w swych dopracowanych wirtualnych wizerunkach, nie zdając sobie sprawy, że nie zawsze przyjdzie im toczyć potyczkę z równym sobie, a karty mogą być rozdane bardzo nierówno.

Dopiero niedawno opinia publiczna zdała sobie sprawę, że przestępstwa w sieci to nie tylko pedofilia i pornografia, ale również psychiczna manipulacja, która w swym działaniu jest zdecydowanie bardziej wyniszczająca i trudna do wykrycia.

W marcu 2011 roku swą premierę miał jednej z najlepiej zrealizowanych polskich obrazów ostatnich lat- „Sala samobójców”. Film opowiada historię nastolatka, który swój palący problem wyobcowania i odrzucenia stara się rozwiązać poprzez upiorną relację z grupą zwaną „Salą samobójców”. Finał opowieści jest tragiczny i pouczający, doskonałe kreacje aktorskie zarówno dorosłych (Agata Kulesza, Krzysztof Pieczyński, Kinga Preis -epizod), jak i młodszego pokolenia ( doskonały Jakub Gierszał, nadzieja współczesnej kinematografii- Roma Gąsiorowska oraz Bartosz Gelner) dodatkowo zwiększają siłę przekazu.

Jednak polska produkcja w reżyserii Jana Komasy nie jest jedyną poruszającą ową tematykę. W maju 2010 roku na ekrany brytyjskich kin wszedł „Chatroom” na podstawie scenariusza Endy Walsh. W Polsce film jeszcze nie doczekał się premiery, zapewne z powodu tematyki zbliżonej do rodzimej „Sali samobójców”, dystrybutorzy postanowili poczekać aż do roku 2012.
Jest to przede wszystkich historia demonicznego nastolatka Williama, który zakładając swój pokój „Chelsea Teens” z zimną krwią rozpoczyna swój teatr marionetek. Wśród bywalców znajduje się: nieszczęśliwie zakochany Mo, żyjąca według niespełnionych oczekiwań rodziców- Emily, znudzona swym rzeczywistym życiem Eva i nieśmiały, małomówny Jim. Początkowo wszyscy zachwycają się witalnością, niespotykaną chęcią życia i ogromem pozytywnej energii bijącej od tajemniczego Williama, jednak z czasem wizerunek Willa okazuje się jedynie zmyślną manipulacją. Swą ciemną stronę nastolatek ukazuje dopiero w bliższych relacjach z Evą, kiedy to przyznaje się do swego misternego planu pogrążenia do reszty niestabilnego Jima, który po odejściu ojca nie potrafi żyć sam ze sobą. Gdy Eva po konsultacji z ,zaniepokojonym stanem psychicznym Jima , Mo uświadamia sobie, iż śmiertelna gra Williama prowadzi Jima do całkowitej destrukcji, jest już za późno – „trucizna” zaczyna działać.

Produkcja zrealizowana z niesamowitym wyczuciem smaku, przepełniona interesującą gamą symboli, z ponadprzeciętną sferą graficzną, jest pod wieloma względami lepsza od „Sali samobójców”, jednak obraz to nie wszystko- tym razem aktorstwo i fabuła nie mogą równać się z polską precyzją. Na pochwałę zasługuje Aaron Johnson w roli artysty destrukcji-Williama oraz Matthew Beard jako bezradny Jim ( wspaniała gra emocjami).

Polecam zobaczyć „Chatroom”, ponieważ zdecydowanie jest to pozycja warta przemyślenia.

Marta Niewczas
Źródła:
Imdb.com

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry