Skoki narciarskie: TCS na półmetku

AKTUALNOŚCI, POLSKA, SPORT, ŚWIAT

Za nami już dwa konkursy Turnieju Czterech Skoczni Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen. Piątkowe zawody upłynęły przede wszystkim pod znakiem zmiennych i niekorzystnych warunków pogodowych oraz przerw w konkursie nimi wywołanych. Zaistniała sytuacja po raz kolejny dała wiele do myślenia pokazując, że telewizja ma dużo większe znaczenie decyzyjne w tym jak powinny wyglądać zawody. Mam tu na myśli czas w którym były rozgrywane, choć według prognoz pogoda miała się wtedy pogorszyć. Jest to jednak temat na odrębny artykuł.

stock.xhcng


Powracając do samej rywalizacji, która długo się przeciągała, nie obyło się bez dosyć kontrowersyjnych decyzji organizatorów. Po skokach 35 zawodników postanowiono anulować ich wyniki i rozpocząć konkurs od początku. Decyzja na skoczniach spotykana często, trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że duży na nią wpływ miał skok Gregora Schlierenzauera , jednego z faworytów do zwycięstwa w całym TCS. Jak się okazało późniejszego zwycięzcy konkursu w Oberstdorfie, który po swojej pierwszej słabej próbie nie byłby w stanie zakwalifikować się do drugiej serii konkursu.

Jak wspomniałam wcześniej zawody wygrał Schlierenzauer przed swoim kolegami z reprezentacji przed Andreasem Koflerem i Thomasem Morgernsternem.
Niestety inauguracja TCS nie była udana dla reprezentantów Polski. Do drugiej serii konkursu zdołał awansować tylko Kamil Stoch, który zajmował wysokie 6 miejsce. Jednak w swojej drugiej próbie Polak skoczył bardzo słabo i spadł na 23 pozycję.

Zawody w Oberstdorfie niekoniecznie pozytywnie zapamięta 12 po pierwszej serii Tom Hilde. Norweg podczas swojego drugiego skoku, przy lądowaniu upadł i jak się później okazało nabawił się groźnej kontuzji. Skoczek ze Skandynawii złamał kręgosłup , na szczęście nie uszkodził rdzenia kręgowego.

Noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen przebiegał już w zdecydowanie lepszych warunkach atmosferycznych. W Ga-Pa zdecydowanie lepiej zaprezentował się Kamil Stoch, których po dobrych skokach zajął wysokie 4 miejsce. Niestety inni Polacy nie poszli w ślady kolegi i tylko Piotr Żyła wystąpił w drugiej serii konkursu, plasując się dopiero na 28 pozycji. Zwyciężył ponownie Gregor Schlierenzauer, przed Andreasem Koflerem i Daiki Ito z Japonii.

Czy młodemu Schlierenzauerowi uda się powtórzyć wyczyn Sevena Hannavalda z 2002 roku i wygrać wszystkie cztery konkursy TCS, czy Kamil Stoch będzie w stanie włączyć się jeszcze w walkę o miejsce na podium? O tym po części przekonamy się już w środę, podczas trzeciego konkursu w Innsbrucku.

Jolanta Temporale

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry