Tour de Ski: Kowalczyk na czele stawki

AKTUALNOŚCI, POLSKA, SPORT, ŚWIAT

Cztery starty, trzy zwycięstwa, jedno drugie miejsce i pozycja liderki to dorobek Justyny Kowalczyk po czterech dniach rywalizacji w Tour de Ski. Jak na razie Polka spisuje się rewelacyjnie i choć początek sezonu miała średni to teraz błyszczy formą.

Po zwycięstwie w prologu , w piątek zawodniczki stanęły na starcie biegu na dochodzenie na 10 km techniką klasyczną. Jest to jedna z ulubionych konkurencji Polki, co nasza zawodniczka w pełni potwierdziła, wygrywając bieg w świetnym stylu przed Norweżkami Therese Johaug i dopiero trzecią na mecie Marit Bjoergen.

sxc/svenic


Sobota była daniem rywalizacji w biegach sprinterskich na dystansie 1,2 km. Choć sprint nie jest ulubioną konkurencją naszej biegaczki to Polka po raz kolejny zdeklasowała rywalki, notując na swoim koncie trzecie z rzędu zwycięstwo. Kowalczyk już w biegu ćwierćfinałowym i półfinałowym pokazała, że jest niezwykle szybka. W finale nie dała najmniejszych szans przeciwniczkom, w tym tej „największej” Marit Bjoergen, która co prawda była druga jednak ze stratą ponad 3 sekund.

Noworoczna niedziela, bieg łączony na dystansie 10 km i drugie miejsce tak wyglądał czwarty dzień zawodów dla naszej reprezentantki. Tym razem na najwyższym stopniu podium stanęła Marit Bjoergen, trzecia była jej rodaczka Therese Johaug. W niedzielę Polka biegła pierwszą część dystansu dobrze taktycznie, trzymając się tuż za plecami swoich największych rywalek. Przed zmianą nart udało jej się wyjść na prowadzenie i uzyskać solidną przewagę nad przeciwniczkami.

W drugiej połowie dystansu o zwycięstwo walczyły już tylko trzy zawodniczki duet norweski i Kowalczyk. Początkowo prowadziła Johaug jednak na ostatnim podbiegu Polka wyszła na prowadzenie i na 600 metrów przed metą miała sporą przewagę na rywalkami. Wydawało się, że zwycięstwo ma już w kieszeni . Ostatni zjazd i zakręt należał jednak do Marit Bjoergen, która poradziła sobie w końcowym etapie zdecydowanie lepiej wyprzedzając naszą reprezentantkę. Zresztą Kowalczyk sama przyznała, że końcówka nie do końca poszła po jej myśli. Pomimo, że Bjoergen na macie odrobiła do Polki 5 sekund, to zdecydowanie więcej straciła na premiach w czasie biegu i to Kowalczyk powiększyła swoją przewagę, która obecnie wynosi 26,6 sekund. Dzięki dotychczasowym dobrym występom w TdS Polka awansowała także na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej PŚ.

Poniedziałek jest dniem przerwy w TdS, który z pewnością jest bardzo potrzebny zawodniczkom w tym także Kowalczyk, której jak zdradził jej trener, po niedzielnym biegu powrócił ból kolana. Oby uraz nie okazał się zbyt poważny, tym bardziej, że Polkę czekają teraz dużo trudniejsze zadania. Zawodniczki powrócą na trasy biegowe we wtorek w Toblach a rywalizować będą w biegu pościgowym na dystansie 3 km stylem klasycznym.

Jolanta Temporale

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry