Piłka Nożna: Polacy rozbili HSV

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, POLSKA, SPORT, ŚWIAT

Takiego meczu w Bundeslidze nie było już bardzo dawno. Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe HSV Hamburg 1:5, a cztery bramki w tym meczu zdobyli występujący w drużynie mistrza Niemiec Polacy.
Ostre strzelanie w Dortmundzie rozpoczął jednak Kevin Grosskreutz, który w 16 minucie dał prowadzenie Borussi. Od tego momentu zaczęło się polskie show na stadionie w Hamburgu.

stock.xchng


Najpierw piękną akcją i sprytnym strzałem wynik meczu na 2:0 podwyższył Robert Lewandowski, później były napastnik Lecha Poznań w dość przypadkowy sposób wystawił piłkę Kubie Błaszczykowskiemu, który z trudnej pozycji pięknym i mierzonym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy. Jeśli miejcowi kibice liczyli na litość ze strony Mistrzów Niemiec to spotkał ich srogi zawód. W 76 minucie faulowany w polu karnym HSV był Leitner i Wolfgang Stark wskazał na „wapno”. Do piłki dość niespodziewanie podszedł Kuba i po całkowitym zmyleniu bramkarza zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu.

Najładniejszą akcję Dortmund zostawił jednak na koniec. Błaszczykowski ładnie wyszedł na wolne pole, następnie podał do Lewandowskiego, który po rozegraniu „klepki” z Grosskreutzem znalazł się sam na sam z bramkarzem. Po zapytaniu go w który róg chce dostać strzał pewnie umieścił piłkę w siatce. Gospodarzy w tym meczu stać było na tylko honorowego gola, którego zdobył Peruwiańczyk Guerrero (nie mylić z Rogerem), który wykończył jedną z niewielu składnych akcji HSV w tym meczu.

Tak więc największymi bohaterami tego meczu zostali Robert Lewandowski i Kuba Błaszczykowski, którzy zanotowali 2 bramki i jedną asystę. Obaj zostali ocenieni przez Kicker na 1. W skali niemieckiej oznacza to nie mniej, nie więcej tylko klasa światowa! Trzeba także dodać, że gdyby napastnik Borussi zachował więcej zimnej krwi pod bramką rywali to mógłby w tym meczu zdobyć nawet 5 goli. Na pewno cieszy bardzo dobra postawa Polaków z Dortmundu, a zwłaszcza przełamanie Błaszczykowskiego, który na dobre powinien włączyć się do walki o pierwszy skład BVB.

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry