Praca: Szef może unieszczęśliwić pracownika

AKTUALNOŚCI, BIZNES, GOSPODARKA, POLSKA, ŚWIAT

Francuscy naukowcy stwierdzili, że wsparcie firmy i styl zarządzania wpływają na poczucie szczęścia i wydajność pracowników – informuje serwis eScienceNews. Wyniki badania opublikowano w „Springers Journal of Business and Psychology”.

Zarówno nadmiernie kontrolujący szef, który stosuje groźby w celu zmotywowania podwładnych, jak i brak docenienia indywidualnych wysiłków przez organizację, mają negatywny wpływ na zaspokojenie podstawowych potrzeb pracowników takich, jak: poczucie autonomii, kompetencji i jakość relacji z innymi, a w efekcie obniżają ich poziom szczęścia.

Dobre samopoczucie w miejscu pracy koreluje z efektywnością wypełniania obowiązków służbowych. Siła związku jest na tyle duża, że coraz więcej czasu poświęca się temu zagadnieniu, mając na uwadze potencjalne korzyści, bądź straty ekonomiczne dla firmy, wynikające ze starań pracowników.

Badanie przeprowadzili naukowcy z Universite Francois Rabelais w Tours na pracownikach małych, średnich i dużych francuskich instytucjach. Osoby badane wypełniały kwestionariusze, zawierające pytania o postrzegany styl zarządzania szefa i odczuwane wsparcie, oferowane przez firmę.

Okazało się, że jeśli przełożony dawał podwładnym dużą swobodę działania, zaspokajał dzięki temu ich potrzeby autonomii, kompetencji i więzi społecznych oraz wzmacniał ich poczucie satysfakcji z pracy. Natomiast w momencie, gdy szef stosował przymus i presję lub firma nie dawała pracownikowi niezbędnego wsparcia, ludzie czuli się sfrustrowani i niezadowoleni.

„Nasze badanie pokazuje, że zarówno organizacja pracy, jak i czynniki związane z zarządzaniem, wpływają na zaspokojenie podstawowych potrzeb psychologicznych, czyli poczucia autonomii, kompetencji i satysfakcjonujących relacji międzyludzkich. Samopoczucie osób zatrudnionych w firmie odgrywa zaś główną rolę w poprawieniu lub pogorszeniu wydajności pracy” – podsumowują naukowcy.

PAP – Nauka w Polsce

Powiązane wpisy

  • Mariolla

    Ja na mojego pracodawcę absolutnie narzekać nie mogę. Poszłam do niego w piątek i powiedziałam, że wiem już kiedy będę leciała na wakacje. I chociaż będzie to dopiero za 5 miesięcy to już chciałam mu o tym powiedzieć żeby wiedział jak ma ułożyć pracę innym pracownikom podczas mojej nieobecności. Szczerze, bardzo się ucieszył a nawet pochwalił, że wszyscy pracownicy mogliby z nim wcześniej ustalać takie rzeczy, wtedy na pewno byłby większy porządek i łatwiej byłoby zaplanować inne sprawy. Lecimy z mężem na początku czerwca do Egiptu. Może trochę wcześnie się zdecydowaliśmy, ale jednak promocja była i decyzja musiała być podjęta w miarę szybko. Udało się i powiem szczerze, że przy życiu trzyma mnie w tym mrozie tylko myśl o tym, że niebawem będę się wygrzewać na plaży…


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry