Bundesliga: Borussia nadal w gazie

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, SPORT, ŚWIAT

Nie zwalniają tempa piłkarze Borussi Dortmund. Po zeszłotygodniowym pogromie jaki zafundowali HSV Hamburg tym razem ich ofiarą padła drużyna „Wieśniaków” z Hoffenheim. Wszyscy ostrzyli sobie apetyty na kolejny popis polskiego trójki zawodników klubu z Westfalii. Nie był to tak dobry mecz w wykonaniu biało-czerwonych, ale od początku spotkania byli oni bardzo aktywni. W pierwszych minutach meczu zawodnikiem, który najbardziej chciał zdobyć bramkę był Robert Lewandowski.

stock.xchng


Niestety Polak mimo szczerych chęci i aż trzech dobrych szans nie wpisał się na listę strzelców. Na szczęście dla niego ciężar strzelania goli wzięli na siebie inni. Wynik meczu po indywidualnej akcji otworzył Shinji Kagawa. Ten sam zawodnik do spółki z Jakubem Błaszczykowskim przeprowadził najładniejszą akcję meczu. Po wymianie podań między tą dwójką, kapitan reprezentacji Polski popisał się efektownym podaniem w poprzek pola karnego i wbiegającemu Kevinowi Grosskreutzowi pozostało tylko dołożyć nogę. Trzecia bramka dla Borussi to kolejny popis Kagawy, który po raz drugi w tym meczu pokonał bramkarza Hoffenheim. Wynik meczu na 3:1 ustalił w 63 minucie Johnson. Po tej bramce kolejną sytuację zmarnował Lewandowski, który ewidentnie nie miał tego dnia szczęścia pod bramką rywali.

Siłą ekipy z Dortmundu jest jednak wyrównany skład. Jeśli któryś z zawodników nie ma szczęścia pod bramką rywali to bramki zdobywają inni. Tydzień temu bohaterem byli Lewandowski i Błaszczykowski, tym razem zastąpili ich Kagawa z Grosskreutzem. Mając tak wyrównany skład ekipa z Signal Iduna Park może nadal realnie myśleć o obronie tytułu zdobytego przed rokiem.

Michał Buczek

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry