Australian Open: Tenis nie z tej ziemi

AKTUALNOŚCI, SPORT, ŚWIAT, TENIS

Ostatni weekend stycznia i finał, na który kibicie tenisa czekają już od początku startu australijskiego Wielkiego Szlema. Tegoroczny finał przeszedł chyba najśmielsze oczekiwania już nie tylko kibiców, ale samych zawodników. Novak Djoković i Rafael Nadal pokazali nam wczoraj kosmiczny tenis. Za pewne każdy wie, jakim wynikiem się zakończył, więc tylko przypomnę N. Djoković- R. Nadal 5:7, 6:4, 6:2, 6:7 (5-7), 7:5.

stock.xchng


5 godzin i 53minuty, gry na najwyższym światowym poziomie. Zarówno Djoković jak i Nadal mieli w tym pojedynku swoje wzloty i upadki. Jednak obaj pokazali swoją wielką siłę i wytrzymałość. Niejednokrotnie oglądając wczorajszy mecz zastanawiałam się, czym jest przebiegnięcie maratonu, skoro na korcie centralnym w Melbourne dwóch chłopaków pokazuje coś naprawdę nieziemskiego. Przyznam szczerze, że zawsze oglądając finały turniejów wielkoszlemowych mam nadzieję, na długie pięciosetowe pojedynki.

Wczoraj było podobnie i choć jestem usatysfakcjonowana w 100%, to nawet nie chcę sobie nawet wyobrażać jak wielkim wysiłkiem fizycznym, ale też psychicznym było dla nich finałowe spotkanie. Może nie pamiętam dokładnie gry i meczów dawnych mistrzów w tej dyscyplinie, ale w tym wypadku wierzę komentatorom, że obecni zawodnicy to prawdziwe maszyny porównaniu z Agassim czy z Samprasem. Oczywiście z całym szacunkiem do ich osiągnięć.
Ostatnia kwestia to, to że możliwość śledzenia takich meczów na żywo jest naprawdę warta każdych pieniędzy.

Niecodziennie możemy oglądać herosów, współczesnych herosów, którymi bez wątpienia są Djoković i Nadal.

Jolanta Temporale

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry