Film Dnia: Chłopiec z latawcem

AKTUALNOŚCI, FILM, POLSKA, ROZRYWKA

„Chłopiec z latawcem” jest adaptacją książki o tym samym tytule, której autorem jest Khaled Hosseini. Reżyserem filmu jest Marc Foster – twórca „Marzyciela”, „Zostań” i „007 Quantum of Solace”. Film miał swoją premierę w 2007 roku.
Tłem dla filmowych wydarzeń jest Afganistan przed radziecką interwencją, następnie akcja została zręcznie przeniesiona do Stanów Zjednoczonych, gdzie ukazany jest wątek życia afgańskiej społeczności na emigracji, by ostatecznie przenieść się na powrót do Afganistanu przed wrześniem 2001 roku, do kraju ciemiężonego przez Talibów.

Kraju, który dla głównego bohatera Amira, mężczyzny który wyjechał z Afganistanu jako chłopiec, jest nie do poznania. Na pewno duży wpływ na późniejsze postrzeganie miało też otoczenie w jakim Amir dorastał – otoczony był luksusami i właściwie każda materialna rzecz była w jego zasięgu, jako bogaty Pasztun żył w złotej klatce. Ale nie miał tego co najważniejsze dla małego chłopca – uznania ze strony ojca. Natomiast uznanie to zdobył syn służącego Hazary – Hassan, chłopiec w wieku Amira, zresztą obydwaj się przyjaźnili, spędzali ze sobą każdą wolną chwilę, okrzyknęli się nawet „Sułtanami Kabulu”.

W końcu jednak doszło do momentu, który zmienił , szczęśliwe dotąd, życie Amira. Do momentu przełomowego, który miał wpływ na zmianę jego relacji z przyjacielem, ale przy okazji polepszył, co przecież było tak upragnione przez chłopca, stosunki z ojcem. Moment ten zaważył na jego późniejszym życiu, gdzie przy każdej okazji, przy każdej wzmiance o przyjacielu targały nim wyrzuty sumienia, a czarne wizje i conocna bezsenność stały się nieodłączną częścią jego życia.

Film „Chłopiec z latawcem” pomija wiele wątków istotnych w książce, ale na pewno jest godny by poświęcić mu 128 minut. Ważny jest tutaj motyw przyjaźni, wierności, odkupienia winy, w brutalny sposób ukazania tego jak jedna decyzja, może nieprzemyślana do końca a może taka do której jeszcze nie dojrzeliśmy, jest w stanie zmienić całe nasze życie. Pod koniec filmu wraz z głównym bohaterem odczuwamy ulgę, że mimo tego iż nasze decyzje są nieodwracalne to możemy tak kierować naszymi życiowymi krokami, by chociaż po części naprawić błędy przeszłości.

Mocnym punktem filmu jest muzyka skomponowana przez Alberto Iglesiasa („Volver”, „Szpieg”), która idealnie współgra z ukazanymi obrazami, czy to na urodzinach Amira czy później na jego weselu możemy usłyszeć typowe afgańskie „pieśni rozrywkowe”. Muzyka jest doskonałym tłem do dziejącej się akcji, bo nie wybija się na plan pierwszy, ale zdecydowanie zapada w pamięć. Zresztą właśnie za muzykę film otrzymał swoją jedyną nominację do Oscara, a inne nagrody otrzymał dzięki kompozycjom Iglesiasa.

Poza tym film daje nam wyobrażenie o tym jak kiedyś wyglądał Afganistan – ukazuje nam go takim jakim był przed wszystkimi historycznymi zawirowaniami i chociażby ze względu na to warto go obejrzeć.

Źródło: imdb.com
Tamara Barriga

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry