Film Dnia: Into the Wild czyli wszystko za życie

AKTUALNOŚCI, FILM, GWIAZDY, POLSKA, ROZRYWKA

Podobno filmy, które są oparte na faktach zazwyczaj wzbudzają dużo większe zainteresowanie potencjalnych widzów, a zainteresowanie wzrasta gdy historia jaką opowiada film ma tak dramatyczny przebieg jak ta opowiedziana w filmie „Wszystko za Życie”. Film oparty jest na historii Chrisa McCandlessa, chłopaka który zbuntował się wobec zastanej rzeczywistości, a jego bunt polegał na porzuceniu wszystkiego co było mu niepotrzebne do życia, takiego jakie chciał prowadzić – to wszystko to w jego przypadku zarówno oszczędności, świetlana przyszłość na Harvardzie, rodzina, a także społeczeństwo.

Porzucenie wszystkiego, co ceni sobie większość współczesnych ludzi, bohaterowi miało dać wolność. Z dnia na dzień niedoszły student prestiżowej amerykańskiej uczelni postanawia wyruszyć w podróż po Ameryce, ale nie tej znanej ze zbytku i próżności, a tej dzikiej i nieokiełznanej przez człowieka. O swoich zamiarach nie informuje nikogo, co w konsekwencji doprowadza rodzinę na skraj wytrzymałości. Podczas podróży trwającej na ekranie ponad 2 godziny, a w rzeczywistości 4 lata, obserwujemy przemianę bohatera i to jak powoli dochodzi do wniosku, że wyznawane przez niego ideały niekoniecznie były tymi właściwymi (bohater refleksyjnie stwierdza, że „szczęście jest prawdziwe tylko wtedy, gdy się je z kimś dzieli”).

Jednak czy dostanie szansę by ponownie zmienić swoje życie? Film wyreżyserował, znany z hollywoodzkich produkcji, Sean Penn, który akcję prowadzi w sposób uporządkowany i dość wolny, co zapewne ma pomóc widzowi w przemyśleniu poszczególnych kroków bohatera (zagranego przez Emila Hirscha, który do tej roli schudł 18 kg i podczas kręcenia filmu nie korzystał z pomocy dublerów). Penn stara się ukazać żal z powodu tego, że człowiek nie może wrócić na łono natury, z dala od cywilizacji, tam gdzie jego pierwotne miejsce.

Chris McCandless mimo usilnych starań nie może w pełni osiągnąć tego czego pragnie ze wszystkich sił, bo nie jest w stanie uwolnić się od wszechobecnej cywilizacji – pozbył się samochodu, ale wiedzę o przyrodzie czerpie z innego wytworu cywilizacji – książek. Okazuje się również, że to czego bohater pragnął najbardziej jest też dla niego największą zgubą, a upragniona dzika przyroda jest żywiołem bezwzględnym i obojętnym na ludzkie losy. Właśnie ta bezwzględność i niemoc człowieka wobec natury jest w tak druzgoczący sposób ukazana przez Penna i ona też najbardziej przygnębia po obejrzeniu filmu.

W filmie wykorzystano piękno i zróżnicowanie amerykańskiej przyrody – przenosimy się z pustyni, nad ocean, stamtąd do gęstego lasu, następnie na pola w południowych stanach USA, by ostatecznie wylądować na Alasce – sceny kręcono w 7 stanach i w Meksyku, wszędzie tam gdzie podczas swojej podróży był prawdziwy Chris McCandless.
Muzyka w tym filmie jest czymś, co przesądza o jego doskonałości. Utwory skomponował i wykonał wokalista Pearl Jam Eddie Vedder – są spokojne i nostalgiczne, a głos Veddera idealnie komponuje się z oglądanymi obrazami.

Film warto obejrzeć jeśli jesteśmy fanami kina drogi, a jeśli nie to po to by przekonać się o tym, że warto podążać za swoimi marzeniami, ale należy liczyć się z ceną ich realizacji. Warto też z tego względu, że po jego obejrzeniu na długo o nim nie zapomnimy.

Źródło: imdb.com
Tamara Barriga

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry