Korona znokautowała Polonię. 3 gole w 12 minut.

PIŁKA NOŻNA, POLSKA, SPORT

W ostatnim meczu 23. Kolejki T-mobile Ekstraklasy Korona Kielce podejmowała w poniedziałek Polonię Warszawa. Obie drużyny miały przed meczem tyle samo punktów. Po tym spotkaniu dzielą je już 3 oczka. Korona pewnie pokonała klub ze stolicy i zrównała się z 3. w tabeli ligi Ruchem Chorzów.

sxc

Początek spotkania nie zapowiadał wysokiego zwycięstwa gospodarzy. W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły sobie kilka bramkowych okazji. Strzał Pawła Wszołka z linii bramkowej wybił Pavol Stano, a gola Artura Lenartowskiego arbiter nie uznał, wskazując, że Łukasz Jamróz wcześniej dotknął piłki ręką.

Wszystko zmieniło się po przerwie, gdy na boisku w szeregach „Scyzoryków” pojawił się Grzegorz Lech. Dodatkowo świetny mecz rozgrywał były reprezentacyjny obrońca Paweł Golański. I to właśnie ten drugi otworzył wynik. Rozpoczął akcję swojego zespołu jeszcze w środku pola, po czym wbiegł w pole karne i wykorzystał podanie Grzegorza Lecha. Druga bramkowa akcja również została zapoczątkowana przez Golańskiego.

Obrońca przechwycił piłkę, zagrał do Lecha, a ten będąc tuż przed bramką zamiast strzelać podał do Macieja Korzyma, który bez problemu zapakował ją do siatki. Po zaledwie 10 minutach drugiej połowy było już 2:0 dla Korony. Ale to nie koniec. Po kolejnych 5 minutach i rzucie rożnym gola zdobył Artur Lenartowski i ustalił wynik na 3:0.

Trzy szybkie ciosy zbiły z nóg Polonię, która nie potrafiła już skonstruować choćby jednej skutecznej akcji. Dodatkowo w 80. minucie z boiska wyleciał Maciej Sadlok za faul na wychodzącym na czystą pozycję Mateuszu Łuczaku.

W samej końcówce poloniści mieli ostatnią szansę na honorową bramkę. Piłkę na własnej połowie przechwycił Edgar Cani, popędził z nią na bramkę, minął bramkarza, ale będąc kilka metrów przed pustą bramką fatalnie przestrzelił.

Porażka Polonii Warszawa praktycznie przekreśla szansę drużyny Józefa Wojciechowskiego na mistrzowski tytuł. Klub z konwiktorskiej spadł na piąte miejsce i traci 6 punktów do liderującej Legii. Korona wskoczyła na czwarte miejsce, ale do drugiego Śląska traci tylko jeden punkt.

Co warto dodać, było to 5 zwycięstwo Kielczan w sześciu wiosennych meczach. Korona jest też drużyną, która w tym sezonie przegrywała najrzadziej. Do tej pory koroniarze schodzili z boiska pokonani zaledwie 4 razy.

Michał Toporek

Powiązane wpisy

  • Blako

    Strzał z linii bramkowej wybił Golanski a nie Stano


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry