Komu anty-nagrodę 2012? Weekend looserów przed nami

AKTUALNOŚCI, POLSKA

Nadchodzący weekend będzie prawdziwym „świętem” filmowych porażek. W sobotę dowiemy się kto (nie)pochwali się statuetką o jakże wymownej nazwie Złotego Pawia. Jest to unikatowa nagroda za najgorszą polską produkcję filmową ostatniej dekady. Dzień później poznamy natomiast nominacje do Złotych Węży, corocznych anty-nagród za kinowe klapy.

sxc


W tym samym czasie w Los Angeles odbędzie się uroczystość przyznania Złotych Malin, czyli pionierów wszystkich anty-nagród w dziedzinie kina. Skąd tradycja, aby „świętować” to, co się nie udało? Podczas gdy w Polsce anty-nagrody wyrażają przede wszystkim gorycz wobec marnego poziomu rodzimego kina, w USA są raczej żartem. I to nie tylko z filmowych wpadek ale i z ceremonii Oscarowych.

Sam początek Złotych Malin wiąże się z zabawą, która przypadkiem przekształciła się w wydarzenie o ogromnej sławie. Jej twórcą był publicysta John J.B. Wilson, organizator kolacji podczas gal Oscarowych. Po gali w 1981 roku zaprosił on przyjaciół do swojego salonu, gdzie na podium z kartonu i miotłą w ręce spontanicznie ogłosił pierwszego przegranego (musical Nancy Walker „Can’t stop the music”). Pomysł przyjął się i już kolejnego roku zorganizowano pierwszą prawdziwą galę rozdania Złotych Malin. 3 lata później wydarzenie było obserwowane przez 4 najważniejsze stacje telewizyjne, w tym CNN.

Bywa, że Wilson jest oskarżany o wrogość wobec Hollywoodu. On sam jednak zaprzecza i mówi, że po prostu kocha kino i chce, aby było ono dobre. Uważa też, że przyznająca Academy Award tratuje siebie zbyt poważnie i z roku na rok gale stają się coraz to bardziej ostentacyjne. Dla kontrastu, gala przyznania Złotych Malin jest celowo kiczowata i bez upiększeń. Sama statuetka kosztuje mniej niż 5 dolarów, jest rozmiaru piłeczki do golfa a pomalowana jest zwykłym złotym sprayem. Naturę imprezy najlepiej rozumie chyba Halle Berry, laureatka nagrody w 2005 roku.

Po otrzymaniu statuetki Berry wygłosiła mowę, która była parodią jej własnego przemówienia po otrzymaniu Oscara 4 lata wcześniej. Powiedziała później, że Złote Maliny to jedna z niewielu szczerych rzeczy w Hollywood. Czy i w Polsce ktoś się z siebie pośmieje tego weekendu?

Edyta Bryła

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry