Wywiad: WrocDoc, miejsce spotkań… przy filmie

AKTUALNOŚCI, FILM, MEDIA, POLSKA, ROZRYWKA, WYDARZENIA KULTURALNE

W każdą niedzielę w ośrodku Łokietka 5 zbiera się tłum ludzi. Pochodzą z różnych krajów i mówią różnymi językami, chociaż przede wszystkim słychać tu polski. Niektórzy przychodzą wcześnie, żeby zająć miejsce na pufach tuż przed ekranem. Reszta zajmuje krzesełka, a spóźnialskim często zostają już tylko parapety. Na „rocznicowym”, dziesiątym spotkaniu w ostatnią niedzielę spotkało się około 100 fanów filmów dokumentalnych. Tuż po pokazie rozmawialiśmy z współtwórcą cyklu filmowego WrocDoc, Paulem Rudkowskim, Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia.

Paul Rudkowski (po prawej) i Adrian Samuel Siegle (po lewej) rozpoczynają 10. edycję WrocDocu

Co sądzisz o dzisiejszym spotkaniu?
Jestem w szoku! Nie spodziewałem się aż tylu ludzi. Możliwe, że będziemy potrzebowali większego miejsca (śmiech). Wyszło naprawdę dobrze. Chciałem na dzisiaj zrobić coś innego, dlatego zamiast jednego dokumentu zmontowałem kilka krótkometrażowych filmów, „Skyliners: a documentary by Seb Montaz”, „Dream World”, „Mr. Happy Man” i inne. Myślę, że bardzo się to spodobało. Po jednym filmiku („People in order: Age”) wszyscy nawet zaczęli klaskać, to było naprawdę miłe. Dzisiejsze spotkanie było też podsumowaniem wcześniejszych pokazów, stąd zabawa w „Milionerów”, w których pytania dotyczyły naszych poprzednich projekcji.

Co was skłoniło do tego, aby stworzyć WrocDoc?
WrocDoc założyłem z Adrianem, Portugalczykiem, którego poznałem we Wrocławiu. Chcieliśmy, żeby ludzie mogli się spotkać i porozmawiać o różnych sprawach. Pochodzę z Kanady, a tam ludzie dużo rozmawiają o tym co się dzieje na świecie, o polityce. Nie zauważyłem, żeby młodzi ludzie podejmowali tego typu tematy w Polsce, przynajmniej nie do takiego stopnia jak w Kanadzie. A ponieważ oboje z Adrianem uwielbiamy filmy dokumentalne, uważałem ze jest to idealny sposób żeby to wykorzystać je do rozpoczęcia dyskusji i poszerzenia horyzontów. Na przykład żeby pokazać życie w Afryce albo Ameryce Północnej.

WrocDoc skupia coraz więcej młodych ludzi

Więc nie chodzi o same filmy…
Nie, chcę żebyśmy mogli dzięki nim wyrazić jakie mamy odczucia wobec różnych problemów. Dlatego dyskusje po filmach są najważniejsze. Nie chodzi o to, żeby obejrzeć film i potem o nim zapomnieć. Nie każdy się wypowiada, ale każdy słucha i może wyrobić sobie własne zdanie. I można po prostu się spotkać, jako jedna społeczność. Nie chodzi nam o pieniądze ani o rozgłos. Nic z tych rzeczy. Po prostu chcę podzielić się dokumentami z tymi, którzy chcą je zobaczyć. Od zawsze byłem fanem filmów dokumentalny, tak jak Adrian. Poza tym, co ludzie robią w niedzielę wieczorem? Czemu się nie spotkać i nie obejrzeć fajnego filmu?

Pamiętasz pierwszy odcinek WrocDocu?
Tak. Też było pełno ludzi. Puściliśmy film o backpackerze, „The Map for Saturday”. Dostaliśmy wtedy pozwolenie na pokaz tego filmu. Denerwowałem się, ale byłem przede wszystkim podekscytowany.

Skąd czerpiesz pomysły na filmy?
Czasem ludzie sami przychodzą z pomysłami. Niedawno ktoś zasugerował, żeby puścić coś o sporcie i korupcji ze względu na Euro. Sam oglądam dokumenty cały czas, wiec jeśli ja albo Adrian znajdziemy coś fajnego, proponujemy je na stronie Wrocdocu. Później można głosować na jeden z nich, a wygrany oglądamy na spotkaniach. Mam nadzieje, ze więcej ludzi będzie przychodziło z pomysłami. Już to robią, ale zawsze czekamy na więcej. W końcu to nie jestem szefem, każdy z nas nim jest. Chce żeby każdy mógł się zaangażować. O to też w tym wszystkim chodzi, o wkład każdego z nas.

zabawa w "Milionerów" przed pokazem. Prowadzi Paul Rudkowski

Jaki jest twój ulubiony dokument?
Bardzo lubię dokumenty polityczne, takie z dziennikarskiego punku widzenia. Bardzo cenię Michaela Moora, który jest dość znany. Ale zawsze wspieram też niezależnych twórców, którzy mają ograniczone środki, albo nie mają żadnych. Mają za to często mają coś ważnego do powiedzenia. Filmy które widzieliśmy dzisiaj były zrobione przez zwykłych ludzi zupełnie bez budżetu. Czasem im mniej masz, tym bardziej kreatywny musisz być.

Masz jakieś dalsze plany na rozwój WrocDocu?
To keep it real!

Rozmawiała Edyta Bryła
Fot.NEWSFix

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry