STOP wysyłaniu polskich koni na rzeź do Włoch

AKTUALNOŚCI, POLSKA, STYL ŻYCIA, ŚWIAT, ZWIERZĘTA

W związku z ogólnopolskim Dniem Koni miłośnicy tych zwierząt wyjdą na ulice Warszawy, aby wspólnie protestować przeciwko ich zabijaniu. Wyruszą o godz. 12.00 z ronda de Gaulle’a pod Sejm, gdzie przekażą petycje delegacji posłów z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Głównym postulatem petycji, podpisanych przez 180 tysięcy Polaków, jest prawne uznanie konia za zwierzę towarzyszące i skreślenie go z listy zwierząt rzeźnych.

– Kocham zwierzęta, a najbardziej konie, którymi fascynuje się od najmłodszych lat i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby mogły wieść spokojnie i szczęśliwe życie, o którego długości i jakości nie będą decydować bestialscy ludzie – mówi piosenkarka Honorata Skarbek „Honey”

Mimo, że z względów kulturowych koni nie jada się w Polsce, nasz kraj jest głównym eksporterem koniny w Europie, która trafia głównie na włoskie, francuskie i belgijskie stoły. Włochy importują żywe konie nie tylko z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, ale też na przykład z Ameryki Południowej. Trasy transportu koni są zatem bardzo zróżnicowane, nierzadko wiodą przez kilka krajów, a nawet kontynentów.

– Nie chcemy dla Polski tytułu lidera w eksporcie żywych zwierząt do Włoch i innych krajów, a tym bardziej lidera w masowej produkcji koniny. Pragniemy wrócić do prawdziwych polskich tradycji, w których koń był towarzyszem i przyjacielem – mówi Cezary Wyszyński, prezes Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt.

Transportami na terenie Unii Europejskiej zainteresowała się kilka lat temu Komisja Europejska. Odpowiadając na masowe przykłady okrucieństwa obecnego w transportach żywych zwierząt, w tym koni, uchwaliła Rozporządzenie 1/2005 (WE), które weszło w życie w całej UE w 2007 roku. Przewiduje ono szereg rozwiązań mających na celu polepszenie warunków transportowanych zwierząt na terenie UE.

Pomimo tego sytuacja koni wywożonych z Polski na rzeź nie uległa zasadniczym zmianom. Liczne kontrole na przestrzeni ostatnich lat wykazały, że polscy przewoźnicy bardzo często nie stosują się do obowiązujących przepisów. Nadal występują znaczące uchybienia w przygotowaniu ciężarówek do transportu koni, takie jak brak odpowiednich przegród, brak systemu do pojenia koni czy nieprzestrzeganie obowiązku postoju. Istniejące przepisy wymykają się spod kontroli wskutek złego wdrożenia prawa i zbyt małej ilości kontroli. Do tego dochodzi brak jasno sprecyzowanych definicji „konia zdolnego do podróży”, czego rezultatem jest fakt, że do transportu na rzeź na drugi koniec kontynentu kierowane są konie chore, wyczerpane lub zbyt młode.

– Transport koni w Polsce urąga jakiemukolwiek prawu. Zwierzęta te cierpią w zatłoczonych, wielogodzinnych transportach, podczas których tratują się nawzajem, łamią nogi i często są bite – mówi Cezary Wyszyński.

Obecnie liczba koni wywożonych rocznie z Polski na rzeź wynosi ok. 34 tys. koni, z czego największa część, bo ponad 31 tys. (prawie 1,5 tys. ciężarówek) jedzie do Włoch. Co na całkowitą ilość 80 tys. koni (prawie 4 tys. ciężarówek) przywożonych do Włoch na rzeź, daje naszemu krajowi niechlubne pierwsze miejsce w sprzedawaniu tam koni.

– Rzeczywistość pokazuje, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest całkowity zakaz transportów koni na rzeź i zakaz zabijania koni do celów konsumpcyjnych – mówi Cezary Wyszyński. – Dlatego po raz kolejny wychodzimy na ulice, protestujemy przeciwko bestialskiemu traktowaniu koni i wnosimy o wykreślenie ich z listy zwierząt rzeźnych – dodaje.

Marsz protestacyjny będą wspierać m.in. Maja Ostaszewska, Michał Piróg i Honorata Skarbek „Honey”, a także Warszawska Masa Krytyczna i dzieci ze szkoły podstawowej nr 158 w Warszawie, które zrobiły podkowy na potrzeby demonstracji. Uczestnicy akcji będą nieść konia, otoczonego czarnymi balonami, symbolizującymi chmury, które trzeba rozpędzić, aby koń znów stał się w Polsce symbolem piękna i narodowej tradycji. Pod Sejmem zostanie wyemitowane nagranie z odgłosami koni, które wydają one podczas załadunku do tirów i w rzeźni.

Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt zbiera podpisy pod petycjami dotyczącymi praw koni od 2000 roku. W 2002 roku złożyła w Sejmie prawie 200 tys. podpisów przeciwko ich eksportowi na rzeź. Kolejne 80 tys. otrzymała w 2003 roku od brytyjskiego oddziału Fundacji Viva! polska ambasada w Londynie, a 26 tys. polska ambasada w Czechach.

Aktorka – Maja ostaszewska mówi: „Podpisuję się pod wszystkim akcjami fundacji Viva! Bo w nich najważniejsze są zwierzęta. Teraz walczymy o leszy los dla koni!”

Fundacja Viva! monitoruje także zmiany legislacyjne w zakresie transportów długodystansowych, koordynuje akcję „Nie w moim imieniu” oraz zbiera podpisy pod petycją dotyczącą wykreślenia konia z listy zwierząt rzeźnych w Polsce. W ramach prowadzonych działań fundacja uratowała już ponad 100 koni. Do udziału w marszu w dniu 26 kwietnia zaproszeni są wszyscy, którzy również pragną raz na zawsze zakończyć proceder wysyłania polskich koni na rzeź.

NEWSFix Magazine popiera działania Fundacji Viva! i zaprasza do udziału w marszu.

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry