Orange Warsaw Festival 2012- najwyższa muzyczna półka i techniczne fiasko?.

AKTUALNOŚCI, KONCERTY, MUZYKA, POLSKA, ROZRYWKA, WYDARZENIA KULTURALNE

Takie opinie przeważają w komentarzach na temat piątej edycji Orange Warsaw Festival, która odbyła się w miniony weekend na warszawskiej Pepsi Arenie (Stadion Legii). To jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń stolicy, na które co roku przybywają tysiące fanów dobrej muzyki.

W tym roku niekwestionowaną gwiazdą festiwalu było Linkin Park – to na ich sobotnim koncercie pod sceną było najciaśniej. Gwiazd jednak podczas tegorocznej edycji nie brakowało także drugiego dnia – w niedzielę wystąpili m.in. Ms. Lauryn Hill, The Prodigy i na zakończenie Groove Armada.

Wrażenie zarówno wśród fanów hip-hopu jak i rocka robił zresztą cały program tegorocznego Orange Warsaw Festival, na którym poza wyżej wymienionymi zespołami zagrali także: Fisz Emade Tworzywo, De La Soul, Garbage, Clock Machine, Power of Trinity i KAMP!. Pod względem muzycznym była to więc najwyższa światowa półka.

Niestety uczestnikom festiwalu nie dane było cieszyć się nią w pełni, bo zawiodła akustyka. Z relacji uczestników wynika, że dźwięk był fatalny. Część z komentatorów winą za to obarcza kiepską akustykę stadionu, który po prostu nie nadaje się do organizacji tego typu imprez.

Mimo to tysiące fanów dobrej muzyki bawiły się w strugach deszczu na Pepsi Arenie w rytm takich utworów jak „Breathe” The Prodigy, czy „What I’ve done” Linkin Park.

M.Kapela

Powiązane wpisy

  • SkyNet

    LP w pierwszym dniu festiwalu wymiatało. Szkoda, że ochrona to jakieś p**dy były… 2 razy zgłaszałem im piątkę pijanych, agresywnych i nieobliczalnych „fanów”. Byli tak nawaleni, że nawet nie wiedzieli co się dzieje. Do tego rozpychali się tak, że zamiast się bawić to robiłem jako mur żeby nie staranowali mojej narzeczonej.
    Takie osoby powinny być z miejsca wypie**alane z miejsca koncertu… Mogli komuś krzywdę zrobić (i tak kilka osób poobijali chwiejąc się na nogach, a do ludzi o drobnej posturze nie należeli)…

  • Jakub

    Akustyka byla dobra tylko w pierwszy dzien na ktorym bawilem sie genialnie byly wyciszone za bardzo mikrofony i bylo slychac wiecej instrumentow a nie wokalistow.

    LINKIN PARK!!!!!!!!!!!!!!!

  • akustyka

    niestety, słaba akustyka wyszła najbardziej w trakcie występu Lauryn Hill… szybkie teksty zlewały się w jeden dźwięk, nie wspominając już o tym, że chór był głośniejszy od wokalistki


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry