Język chiński nie taki straszny jak go malują

AKTUALNOŚCI, PODRÓŻE, POLSKA, STYL ŻYCIA, ŚWIAT

Choć w języku chińskim jest kilkadziesiąt tysięcy znaków, a ta sama sylaba wypowiadana na różne sposoby może oznaczać co innego, to język chiński nie należy do najtrudniejszych – proste są tam np. zasady gramatyczne – wyjaśnia lektorka języka chińskiego.

sxc

Jak w rozmowie z PAP zaznacza Małgorzata Krzyśko z Instytutu Konfucjusza w Krakowie, struktura gramatyczna języka chińskiego jest dość prosta – nie wymaga żadnych odmian – koniugacji (odmiany przez czasy) czy deklinacji (odmiany przez przypadki i liczby). „Wystarczy ułożyć słowa w odpowiedniej kolejności i już mamy zdanie” – zaznacza lektorka. Dodaje, że struktura gramatyczna tego języka jest prostsza od języka angielskiego. „Wystarczy znać nawet niewielką liczbę słów, żeby móc prowadzić poprawną rozmowę: kupić coś w sklepie czy nawet się targować” – zaznacza lektorka.

Specyficzną cechą języka chińskiego są znaki. Nie ma tu czegoś takiego jak alfabet – na słowo składa się jeden znak lub dwa. Ile jest znaków w języku chińskim? „Sami Chińczycy pytani o liczbę znaków, cytują chińskiego mędrca mówiąc, iż jest ich tyle, co włosów na nodze bawołu” – żartuje Krzyśko i wyjaśnia, że wszystkich znaków w tym języku jest nawet ponad 50 tys., ale szacuje się, że przeciętny Chińczyk w życiu codziennym najczęściej używa się około 5-6 tysięcy znaków. „Liczba znaków na najwyższym poziomie egzaminu certyfikującego z języka to właśnie nieco powyżej 5 tysięcy. Przy 3-4 tys. można czytać prostą gazetę” – zaznacza rozmówczyni PAP.

Język chiński należy do języków tonalnych. Jak zaznacza Małgorzata Krzyśko, czasem ta sama sylaba może być wypowiadana nawet na 4 różne sposoby. I tak sylaba, którą w języku polskim zapisałoby się jako „ma”, w zależności od tego jak jest wypowiedziana, może oznaczać po chińsku mamę, coś o piekącym (ostrym) smaku, konia albo przeklinanie kogoś. Przy czym każde z tych znaczeń w chińskim zapisywane jest w inny sposób. Jak się zorientować, o które ze słów chodzi? Często trzeba się tego domyślać z kontekstu zdania.

Według lektorki dla Polaków najtrudniejsza w uczeniu się języka chińskiego jest dyscyplina. Bo na początku nauki często trzeba aktualizować swoją wiedzę i codziennie poświęcić na naukę co najmniej 15 minut.

Jak się nauczyć tak wielu – wydawałoby się, że podobnych – znaków? „Na początku nauki powinniśmy napisać 10-15 razy dane słowo, stawiając kreski w odpowiedniej kolejności i wypowiadając to słowo głośno” – zdradza swoją metodę nauki Krzyśko. Wyjaśnia, że w ten sposób uczymy się poprawnie wymawiać słowo, wykształca się w nas skojarzenie znaku z jego wymową, uczymy się w odpowiedniej kolejności stawiać kreski w znakach, a dodatkowo działa tu pamięć sensoryczna – tak jakby ręka „zapamiętywała” ruch.

„Chiński jest językiem tonalnym, dlatego warto jak najwcześniej rozpocząć naukę – dodaje Agata Rybacka ze szkoły językowej Skrivanek e-Solutions. – W przypadku dzieci idealny wiek to 6-7 lat. W naturalny sposób dziecko przyswoi tony, wymowę i reguły gramatyczne, równolegle z językiem ojczystym. Dla dorosłych najlepszym rozwiązaniem jest rozpoczęcie profesjonalnego kursu. Bardzo ważny jest stały nadzór lektora, który pomoże wyeliminować błędy w wymowie. Jeśli student będzie systematycznie pracować, to już po dwóch latach będzie mógł osiągnąć poziom pozwalający na nawiązanie prostej komunikacji. Co warte podkreślenia – przed rozpoczęciem nauki warto pamiętać, że to jeden z języków, którego nauka trwa całe życie”.

Językami chińskimi (wśród których językiem standardowym jest język mandaryński) posługuje się na świecie niemal półtora miliarda ludzi. Wśród nich tylko kilkadziesiąt milionów to osoby które nie pochodzą z Chin.

źródło:www.naukawpolsce.pap.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry