Politycy europejscy ignorują problem transportów zwierząt

AKTUALNOŚCI, POLSKA, STYL ŻYCIA, ŚWIAT, ZWIERZĘTA

Komisarz John Dalli, który spotkał się z przedstawicielami koalicji 8hours w dniu 7 czerwca i który tego samego dnia przed kamerami poparł zakazanie transportów długodystansowych, tydzień później wyparł się wszystkiego i zapowiedział, że nie będzie wnioskował o poprawki do Rozporządzenia 1 2005 WE.

Ponadto w poniedziałek 18 czerwca w Luksemburgu Rada ministrów rolnictwa UE zaadoptowała konkluzje na temat ochrony i dobrostanu zwierząt. Zawierają one odniesienia do transportów zwierząt.


Politycy ZIGNOROWALI w zupełności problem transportów długodystansowych. Nie odnieśli się w żadnej do ponad 1 100 000 podpisów Europejczyków pod petycją 8hours za zakazaniem transportów długodystansowych.

Pomimo faktu, że Rada przyjmuje nowe dowody naukowe na temat transportów, ignoruje potrzebę rewizji prawa regulującego czas transportu. Rada przyjmuje fakt, że Parlament Europejski przegłosował Pisemną Deklarację 49/2011 o zakazanie transportów długodystansowych, jednak ani słowem nie wspomina o petycji podpisanej przez ponad 1 100 000 Europejczyków.

Rada przyznaje, że niektóre zapisy Rozporządzenia 1/2005 nie działają, ale tylko wzywa o lepsze ich wdrażanie. Niektóre z tych zapisów istnieją już ponad 20 lat (od czasów Dyrektywy z 1991 roku), lecz nigdy nie były wdrożone.

W celu rozwiązania problemu, Rada wzywa do przyjęcia tzw. dobrych praktyk, nie wyjaśniając jednak, czemu niewiążący dokument miałby mieć lepszy wpływ na poprawienie sytuacji niż obowiązujące prawo.

Rada wezwała Komisję do brania pod uwagę dowodów naukowych dotyczących dobrostanu zwierząt w trakcie przygotowywania przyszłych poprawek do obowiązujących przepisów. Nie ustaliła jednak żadnego wiążącego terminu.

Problemy transportów długodystansowych

– O problemach i okrucieństwie transportów długodystansowych mówimy od dawna. Na rzecz ich zakazania działamy aktywnie już ponad 10 lat – mówi Cezary Wyszyński, prezes Fundacji MRNRZ Viva!. – O tym jak ogromny jest to problem świadczy chociażby przykład z kwietnia br. dotyczący transportera z Polski, który przewoził 58 młodych byków z Estonii do Turcji (3.266 km) aż przez 9 dni.

Z powodu złego zaplanowania oraz złej organizacji podróży, dotarcie do granicy z Turcją opóźniono o cztery dni. Transport został zatrzymany przez 4 dni na tureckiej kontroli celnej w Kapikule. Według informacji otrzymanej od tureckich oficerów celnych, było to spowodowane brakiem odpowiedniego dokumentu, niezbędnego do przekroczenia tureckiej granicy.

Na granicy nie było możliwości wyładunku zwierząt. Tak długo jak niemożliwy był wjazd do Turcji, zwierzęta musiały być przetrzymywane na pokładzie samochodu. Od samego początku, zwierzęta miały niewystarczającą ilość ściółki. Wewnątrz ciężarówki panował duszny odór amoniaku, a duża część zwierząt kaszlała. Sprawę od 16 kwietnia monitorowała organizacja Animals’ Angels.

W następnych dniach, sytuacja drastycznie się pogarszała. Na pokładzie pojazdu nie było wystarczająco dużo jedzenia dla zwierząt na czas postoju, a kierowcy nie troszczyli się o karmienie zwierząt. Tureccy celnicy proponowali kilkakrotnie karmienie zwierząt, kierowcy jednak odmawiali.

Zwierzęta były bardzo głodne, do tego stopnia, że jadły odchody. Dwa z nich dziwnie się zachowywały, wyciągając szyję i wykręcając języki. Inne ssały uszy swych współtowarzyszy. Niektóre miały gęstą, żółtą wydzielinę z nosa.

Z pomocą tureckich służb celnych, problemy z dokumentami zostały rozwiązane w piątek, 20 kwietnia, po południu. Dopiero 21 kwietnia po przeprowadzeniu odpowiednich procedur celnych w Kapikule, transport mógł kontynuować podróż do miejsca docelowego, co oznaczało, kolejne 10 godzin jazdy.

W 2011 organizacja Animals’ Angels oraz trzy inne organizacje praw zwierząt przesłały kilka skarg do polskich władz na temat transportów długodystansowych z różnych krajów członkowskich do Turcji wykonywanych przez firmę Woźniecki. Niestety, transporter ten nadal kontynuuje niezgodne z prawem unijnym przewożenie zwierząt z UE do Turcji. Jest zatem oczywiste, że nie przeprowadzono postępowania mającego na celu zatrzymanie nielegalnych transportów wykonywanych przez tę firmę.

Transporty długodystansowe a Polska

Od czasu pierwszej kampanii społecznej Vivy! w Polsce na temat transportów minęło ponad 10 lat, a jednak przez te lata naszemu krajowi udało się utrzymać niechlubną pozycję lidera w wysyłaniu zwierząt na rzeź.

Pomimo istniejącego od 2007 roku Rozporządzenia UE, ogromna większość transportów nie respektuje prawa, gdyż to się po prostu opłaca. Transporty żywych koni, krów, świń czy młodziutkich cieląt jadą z Polski dniami i nocami do rzeźni we Włoszech czy we Francji.

Karmienie, pojenie i odpoczynek zwierząt jest w praktyce kwestią umowną, co wykazały raporty niezależne (których streszczenia znajdują się tutaj: http://www.8hours.eu/gen_upload/73904_aa_ib_02-11_en_web.pdf

oraz po polsku tutaj:

http://www.blog.viva.org.pl/8hours/

i tutaj: http://www.ratujkonie.pl/wpcontent/uploads/2011/03/Prezentacja_8hours_02_2011_Foto1.pdf )

a także raporty unijnej jednostki FVO monitorującej wdrażanie prawa UE: (http://ratujkonie.pl/category/raport-o-transportach-zwierzat/raport-2008/ ).

Tak więc zdjęcia koni i innych zwierząt transportowanych z Polski na rzeź z kampanii Vivy sprzed 10 lat są nadal jak najbardziej aktualne.

Kampania 8hours

8hours to akcja zainicjowana w Parlamencie Europejskim przez Dana Jorgensena oraz niemiecką organizację Animals’ Angels, której celem jest zakazanie transportu długodystansowego w UE.

Traktat Lizboński, którego artykuł 13 wyraźnie stwierdza, że zwierzęta czują, a UE musi brać pod uwagę ich dobrostan formułując prawo, daje prawo obywatelom UE wpływania na legislację drogą demokracji bezpośredniej. Jeśli milion obywateli podpisze się pod wnioskiem o nowe prawo, Komisja Europejska będzie musiała się do tego prawa ustosunkować.

Kampania 8hours zebrała ponad 1 100 000 podpisów Europejczyków. Pisemna Deklaracja dotycząca zakazu transportów długodystansowych zyskała poparcie w Parlamencie Europejskim. Akcję 8hours w Polsce koordynuje Fundacja Viva.

Info : www.8hours.eu

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry