Biznes: Odporne rynki na słabe dane makro

AKTUALNOŚCI, BANKI, BIZNES, GIEŁDA, GOSPODARKA

Po słabym maju i mocnym czerwcu, lipiec przyniósł ostudzenie nastrojów. Przynajmniej jeśli chodzi o końcowy wynik, czyli spadek WIG-u o 1,6%. Pierwsze dwie dekady miesiąca to spadki, z silnym wzrostem w trzeciej. Zakres wahań wyniósł ok. 5%. Od początku roku główny indeks warszawskiej giełdy znalazł się na poziomie o prawie 7% wyższym niż na koniec ubiegłego roku. Indeks WIG20, głównie za sprawą wypłaty dużych dywidend spadł w lipcu o 4%. Jak na czerwcowe wzrosty nie była to duża korekta, jednak trochę inaczej wygląda to na tle innych rynków. Rekordzista, czyli niemiecki DAX wzrósł o 5,5%, również USA (+1,3%), Brazylia (+3,2%) czy Turcja (+2,7%) oraz większość innych rynków zanotowała w tym miesiącu wzrosty. Obok Polski do relatywnych słabeuszy należała Japonia (-3,5%), Grecja (-2%) oraz Czechy (-1%) i Indie (-1%). Można podsumować, że kraje CEE były omijane przez inwestorów, inwestycje kapitałowe były kierowane na rozwinięte rynki i duże rynki wschodzące. W lipcu rosły także ceny surowców, a zwłaszcza zboża (np. pszenicy) i ropy.

sxc

Poszczególne sektory można było podzielić na te, na które wpływ miały czynniki globalne (sektor surowców czy żywności – odpowiednio +5 i +10% w lipcu), oraz takie na które wpływ miały czynniki lokalne (budownictwo -8% czy IT, deweloperzy i banki po -6%). Obawy o sektor budowlany, którego kondycja została nadszarpnięta stratami wielu spółek na dużych kontraktach publicznych, miały wpływ także na banki, których część prawdopodobnie będzie musiała tworzyć rezerwy obniżające ich wyniki finansowe w najbliższym czasie.

Zachowanie rynków wydaje się nieoczekiwanie dobre biorąc pod uwagę napływające informacje z mocno zadłużonych krajów europejskich, jak Hiszpania, czy Włochy. Inwestorzy chyba uodpornili się jednak na te informacje i wierzą w korzystny obrót sytuacji. Słabe wskaźniki wyprzedzające koniunkturę, osłabienie kondycji Niemiec to wszystko w sumie nie miało wpływu na indeksy giełdowe. W tej sytuacji utrzymująca się poprawa koniunktury w USA, może być nadzieją, choć sytuację tę trudno jeszcze określić jako trwałą.

Zastanawiająca jest zatem siła rynków. Powodów tej sytuacji może być kilka : niskie wyceny, wysokie dywidendy, duża ilość gotówki, która w obliczu niskich stóp procentowych szuka coraz bardziej ryzykownych aktywów, dyskontowanie już poprawy makroekonomicznej pod hasłem „gorzej już być nie może”, a może wszystko to razem, stanowi o tym, że inwestorzy są odporni na informacje, które jeszcze rok temu mogły wywołać mały Armagedon na rynku (i zresztą wywołały w drugiej połowie 2012 roku).

Faktem jednak pozostaje, że rynki w obliczu słabych danych pozostają mocne.

źródło: ING

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry