Marketing szeptany na Facebooku

AKTUALNOŚCI, INTERNET, POLSKA, SOCIAL MEDIA, STRONY WWW, ŚWIAT

To, co kiedyś było zasłyszaną plotką i zaleceniem anonimowego internauty nagle stało się publiczną rekomendacją bliskiego znajomego. Marketing szeptany wraz z wejściem na portale społecznościowe, ze względu na swoją „siłę rażenia”, stał się marketingiem wirusowym. Dzięki takim mediom jak Facebook czy Twitter przekaz uległ wzmocnieniu i pozytywny, a także negatywny buzz, skuteczniej przekłada się na konkretne wyniki sprzedaży.

Wiarygodność wymienianych opinii i informacji jest kluczowym elementem prowadzenia kampanii reklamowych opartych na marketingu szeptanym. Opiniotwórczość blogerów zaczeła spadać; opłacanego przez agencję trendsettera, którego zadaniem było rozsiewanie „na mieście” tzw. cool factora, zastąpili znajomi – nierzadko rozsiani po całym świecie – których opinia jest bardziej miarodajna niż przypadkowego użytkownika forum.

Dominika Chłopicka, Manager ds. Social Media w 365PR: „Sztandarowym narzędziem Facebooka wykorzystującym moc wytwórczą marketingu szeptanego są Sponsored Stories. Wykorzystywane przez koncerny, są rozwinięciem news feed czyli niczym innym jak informacjami o tym, gdzie i z kim byli twoi znajomi, umieszczanymi dotąd na ich tablicach, teraz poparte odnośnikiem do fan page’a, generują prostą drogę do polubienia produktu. Poza potencjałem samego portalu, zaletą Sponsored Stories jest nieinwazyjność reklamy, bowiem bazuje ona na sieciach znajomych, które sami tworzymy, a więc i sami dajemy przyzwolenie na otrzymywanie od naszych przyjaciół różnych wiadomości.”

Innym aparatem wykorzystywanym w marketingu szeptanym na Facebooku są rekomendacje, jakie każdy użytkownik może wystawić po polubieniu danej strony. Niemałe sukcesy odnoszą wciągające potencjalnych klientów w interakcję z marką konkursowe aplikacje o charakterze wirusowym, wymagające albo udostępnienia informacji o promocji na swojej tablicy, albo zaproszenia znajomych do wzięcia udziału w quizie. Firmy mogą nie tylko wzmacniać przekaz, ale również dzięki coraz precyzyjniejszym narzędziom pomiarowym, jakimi Facebook raczy admistratorów stron fanowskich, skrupulatnie monitorować jego konkretne efekty,

Aktywność użytkowników wewnątrz fanpage`u zależy jednak od wielu czynników. Jednym z najważniejszych jest „potencjał interaktywny” czyli jakość publikowanych treści, które zaangażują do like’owania bądź komentowania postów. Istotnym jest, iż grono osób, do których kierowany jest przekaz, to ściśle stargetyzowana grupa, która oczekuje informacji precyzyjnie związanych z marką/akcją, z jaką się identyfikuje. Należy pamiętać również, że statystyczny użytkownik Facebooka lubi około dwudziesta trzy fanpage, a więc przedarcie się na ścianę i dostarczenie wciągającego leadu jest sprawą kluczową.

Łukasz Kluczny, WOMM Manager w 365PR: „Jeśli aktywność użytkowników jest zbyt niska – poniżej 5-10% (w zależności od charakteru fp) w stosunku do ilości fanów jakich posiadamy należy przeanalizować „potencjał interaktywny”, a następnie próbować aktywizować użytkowników za pomoca moderatorów, prowadzących działania podobne do buzzmarketingu wewnątrz strony fanowskiej. Osoby te we współpracy z administratorem wspomagają żywotność newsa i poprzez rozwijanie danego wątku, propozycje i często skrajne opinie, inspirują innych użytkowników do dyskusji. Sam system like’owania wypowiedzi pozwala często ocenić i zbadać tendencję panujące wśród użytkowników.”

Moderatrorzy sprawdzają się również jako pomocnicy administratora, w sytuacjach kiedy użytkownicy traktują fanpage jak faceBOK – facebookowe biuro obsługi klienta. Odpowiadając na pytania, czy rozwiązując problemy zgodnie z założeniami, budowana jest społecznośc z zależnościami znanymi dotąd na forach dyskusyjnych, co również przekłada się na większe przywiązanie do marki i podnosi jej wiarygodność w sieci. Do tego dochodzą aktywności na innych stronach fanowskich (z możliwym porozumieniem z amdinistratorem), gdzie moderatorzy przemycają oczekiwane treści, jednak takie działania muszą być prowadzone profesjonalnie i zgodnie z etykietą panującą na standardowych forach dyskusyjnych.

Bez względu na formę reklamy jaką wykorzystamy podczas kampanii na Facebooku, musimy pamiętać, że jest to medium, w którym to użytkownik powinien z ciekawości pukać do drzwi naszego fanpage’a, a nie odwrotnie. Usilne starania zmonetyzowania kampanii na Facebooku może przynieść nie tylko odwrócenie się od użytkownika od marki, ale w konsekwencji również od samego portalu.

źródło: 365pr

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry