Uran zbliża się do opozycji

AKTUALNOŚCI, NAUKA, POGODA, POLSKA

Najbliższe dwa tygodnie to doskonały czas do podziwiania Urana zbliżającego się do opozycji – poinformował PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

Opozycją, astronomowie nazywają takie ustawienie planety zewnętrznej, w którym świeci ona dokładnie po przeciwnej stronie nieba niż Słońce.

fot. nasa

Oznacza to, że długości ekliptyczne planety i Słońca różnią się o 180 stopni. Taka konfiguracja zawsze stwarza bardzo dobre warunki do obserwacji ciała będącego w opozycji. Znajduje się ono bowiem najwyżej nad horyzontem w okolicach północy, przez co jego obserwacje są najłatwiejsze. Dodatkowo jego odległość od Ziemi jest najmniejsza, a przez to blask największy.

29 września, o godzinie 9:15 naszego czasu w opozycji do Słońca znajdzie się jedna z najdalszych planet Układu Słonecznego – Uran. Stworzy to bardzo dobre warunki do jego obserwacji i to nie tylko dokładnie 29 września, ale także w okolicy tej daty.

Choć Uran nie był znany starożytnym i średniowiecznym astronomom, tak naprawdę, można bez specjalnych problemów dojrzeć go „gołym okiem”. Jego jasność wynosi obecnie 5.7 wielkości gwiazdowych, a to oznacza, że jest około dwóch razy jaśniejszy od najsłabszych gwiazd dostrzegalnych okiem nieuzbrojonym. Oczywiście do obserwacji należy wybrać ciemne miejsce oddalone od intensywnego oświetlenia miejskiego.

Uran świeci obecnie na granicy konstelacji Ryb i Wieloryba. Jak to w opozycji, najlepsze warunki do jego obserwacji wystąpią w okolicach północy, kiedy to planeta góruje świecąc około 40 stopni nad południowym horyzontem. Choć, jak już napisaliśmy, planetę widać „gołym okiem”, do jej obserwacji warto wykorzystać lornetkę, która zdecydowanie ułatwi nam odnalezienie Urana. (PAP)

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry