Możliwość komentowania Bądź piękna zimą. Część I: pielęgnacja naturalna została wyłączona 32

Bądź piękna zimą. Część I: pielęgnacja naturalna

AKTUALNOŚCI, POLSKA, STYL ŻYCIA, ZDROWIE I URODA

Zima zbliża się do nas coraz większymi krokami, a wraz z nią najwięksi wrogowie naszej skóry: niszczyciel osłony lipidowej naszego naskórka, wszechwysuszający sezon grzewczy oraz sprawca niechcianych rumieńców na twarzy – iście siarczysty, trzaskający mróz.

Korzystając z darów jakie dała nam natura, aby do boju mogły stanąć też uczuleniowcy, spróbujmy stoczyć walkę z naszymi przeciwnikami. Nagrodą będzie zdrowa, nawilżona i uspokojona skóra.

stock.xchng


Zaczynamy od oczyszczania. Jest to najważniejszy etap w pielęgnacji skóry. Wykonujemy go rano i wieczorem, bez względu na to, czy mamy makijaż. Zaopatrujemy się w łagodne środki do demakijażu, więc jak ognia unikamy alkoholu w składzie oraz SLS’ów (Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate) – to związki powodujące przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Najlepszym sposobem na usunięcie zanieczyszczeń będzie metoda OCM (Oil Cleansing Methode) polegająca na myciu twarzy naturalnymi olejami w połączeniu z olejem rycynowym oraz zmywanie tego ściereczką namoczoną w ciepłej wodzie.

Tak oczyszczoną skórę możemy, choć nie jest to konieczne, przetrzeć ulubionym hydrolatem, np. z drzewa oliwkowego, lipy, bądź różanym. Hydrolaty to wody kwiatowe posiadające właściwości pielęgnacyjne i terapeutyczne.
Krokiem następnym jest nawilżanie. W ciągu dnia używamy lżejszych nawilżaczy, aby zapobiec świeceniu się buzi. Wystarczy, że do swojego ulubionego kremu dodamy, w stężeniu ok. 5%, mocznik, bądź NMF ( Naturalny Czynnik Nawilżający). Oba produkty dostaniemy w sklepach organicznych. Jeśli nie mamy do nich dostępu dolejmy kilka kropli olejku jojoba, arganowego, migdałowego czy oliwy z oliwek.

Na noc zastosujmy super nawilżacz w postaci masła shea, jojoba bądź olejku kokosowego, canola lub innego.
Naszą tajną bronią są domowe maseczki. To najprzyjemniejsza i zarazem najbardziej skuteczna część w naszej potyczce z przesuszeniem. Arsenał potrzebny do ich wykonania jest niewyczerpany. Musimy jedynie wybrać ten, który jest dla nas najbardziej efektywny. Jako bazy używajmy miodu bądź oliwy z oliwek. Możemy z nimi łączyć praktycznie wszystko: jajko, tłuste mleko, jogurt naturalny nieodtłuszczony, awokado, banany, śmietanę, czy siemię lniane. Takie magiczne mikstury nakładamy, gdy przeciwnik nie daje za wygraną (najczęściej 2-3 razy w tygodniu).

Tak uzbrojone przetrwamy nawet arktyczne mrozy.

Katarzyna Niczewska

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry