Możliwość komentowania Psy jako terapeuci więźniów została wyłączona 20

Psy jako terapeuci więźniów

AKTUALNOŚCI, POLSKA, STYL ŻYCIA, ZWIERZĘTA

Od roku w więzieniu na warszawskiej Białołęce mieszka Greta – roczny owczarek niemiecki, która jest główną bohaterką programu „Angel dog”. Miękną przy niej zarówno dilerzy, złodzieje, jak i mordercy. Jej obecność to konsekwencja stosowania psiej terapii dla więźniów ze skłonnościami samobójczymi.

fot. Marilyn Peddle/cc.2.0


Terapia więźniów z udziałem psów przynosi bardzo dobre efekty. Psi terapeuci przyczyniają się do stabilizacji emocjonalnej więźniów ze skłonnościami destrukcyjnymi, a także pomagają tym, którzy dokonali przestępstw wobec czy zwierząt. Na niedawnym Festiwalu Nauki w Jabłonnie, przedstawiciele służby więziennej z warszawskiej Białołęki opowiadali o swoich doświadczeniach nabytych podczas programu „Angel dog”, nowatorskiej terapii z udziałem psów.

„W pewnym momencie zrodził się u nas pomysł pracy z psami. Najpierw na podstawie art. 35 ustawy o ochronie zwierząt chcieliśmy zorganizować zajęcia z psami dla skazanych, którzy popełnili przestępstwo przemocy czy znęcania się nad zwierzętami.

W międzyczasie pojawił się także autorski program Agnieszki Żebrowskiej +Angel dog+, który zakłada terapię z udziałem psów adresowany do potencjalnych samobójców – wyjaśnia Monika Ciuk-Mitura, młodszy wychowawca działu penitencjarnego w więzieniu na warszawskiej Białołęce.

Program „Angel dog” nie przewiduje w swym scenariuszu korzystania z tablic, pomocy dydaktycznych i elementów rywalizacji. Praca z psem i stopień jej zaangażowania jest uzależniony od możliwości danego więźnia. Wszyscy uczestnicy wnoszą jakiś wkład w ułożenie psa – Grety, bo podczas półgodzinnych zajęć uczą psa reagowania na określone komendy typu – stój, siad czy waruj. Te spotkania z czworonogiem przyczyniają się do stabilizacji rozchwianej emocjonalnie psychiki osadzonych, a ponadto zmniejszają ich poczucie samotności i izolacji, a także zwiększają poczucie własnej wartości. Dodatkowo stała obecność psa w więzieniu doprowadza do wyciszenia i odstresowania skazanych.

Z relacji naocznych świadków wynika, że wpływ Grety na osadzonych zaskoczył pracowników Aresztu Śledczego na Białołęce. Na początku obawiali się, że osadzeni mogą ją skrzywdzić. Psiak stał się jednak dla nich atrakcją i podobno wszyscy – mordercy, dilerzy narkotyków czy złodzieje miękną przy suni. „Przebywa u nas skazany na 25 lat więzienia za morderstwo. On od wielu lat nie widział psa – odsiedział ich juz 18. Kiedy zobaczył w moim pokoju Gretę powiedział – błagam, chciałbym przynajmniej dotknąć tego psa” – opowiada Monika Ciuk-Mitura, wychowawca w zakładzie.

„Inny ze skazanych – opowiada pani Monika – który uczestniczył w programie, był załamany i rozchwiany emocjonalnie. Po 3 miesiącach terapii w ramach programu, zmienił się nie do poznania. Ten młody mężczyzna, który odbywał 2-letnią karę więzienia, w czasie świątecznego widzenia z mamą, chciał się nawet przed nią pochwalić, jakie Greta zrobiła postępy. – To było wzruszające, bo pani Agnieszka przyprowadziła wtedy Gretę na salę widzeń – wspomina wychowawczyni.

Program „Angel dog” realizowany jest od początku marca 2012 r. W zajęciach, oprócz Grety, od czasu do czasu uczestniczyła także suczka Dżetą (rasy berneński pies pasterski), która jest doświadczonym już psim terapeutą. Uczestnikami tej terapii byli: trenerka, skazany i pies a czasami dołączała do nich również wychowawczyni skazanych. Kontakt z psami więźniowie odbierali jako relaksujący i przyjemny. W efekcie skazanym poprawiała się samoocena i nastrój a co najistotniejsze – nie koncentrowali się na myślach o odebraniu sobie życia.

Generalnie dogoterapia w polskich więzieniach stosowana jest najczęściej na zasadach odwiedzin trenerów z psami lub pracy skazanych w schroniskach dla zwierząt, np. w Areszcie Śledczym w Hajnówce. W oddziale zamkniętym dla więźniów, który znajduje się na warszawskim Bemowie (podlega aresztowi na Białołęce), w 2012 r. realizowany był program przy udziale psów, w którym uczestniczyli skazani za przestępstwa wobec zwierząt. Przychodziła tam dogoterapeutka z wyszkolonymi psami a w zajęciach brał udział także lekarz-weterynarii.

Terapia z udziałem psów od kilkudziesięciu lat stosowana jest w jednostkach penitencjarnych Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej.

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry