Gasnąca tiki-taka

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, SPORT

Mieli się po nich „przejechać” i bez żadnych komplikacji awansować dalej. Pokonali się jednak sami swoją własną bronią. Milan wygrywa z Barceloną na San Siro i jest dużo bliższy ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Elegancja systemu

W ostatnich latach w rozgrywkach Champions League Barcelona była prawdziwym postrachem dla innych i obawiała się jej każda drużyna. Długa wymienność podań tuż przed jedenastką rywala, ruchliwość i długie utrzymywanie się przy piłce to podstawowe cechy systemu, którym gra hiszpański zespół.

Popularnie nazywamy go tiki-taką. Elementy tej składanki dostrzegamy też wśród innych drużyn, głównie w reprezentacji Hiszpanii, jednak to Barcelona jest, a raczej była, mistrzem tiki taki. Wydaje się być piękna, bo dokładność i precyzja podań jest dopięta na ostatni guzik. Bardzo elegancki system.

Widoczne wady

uefa_champions_league_logo_2921
W każdej z ostatnich edycji Ligi Mistrzów można było zauważyć, że system ten posiadał jednak wady i nie był niezawodny. W 2009 roku bliska pokonania Barcy była Chelsea, która dość pechowo odpadła w półfinale. Rok później mediolański autobus z Jose Mourinho za sterami skutecznie zblokował swobodę słynnej barcelońskiej „klepki”. Również w minionym sezonie Chelsea rozpracowała Barcelonę i był to wyraźny znak, że magia tiki-taki nie działa już tak jak wcześniej. W tegorocznej edycji natomiast pewną przesłanką był mecz z Celtikiem, gdzie ekipa z Hiszpanii miała wręcz miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki i podaniach. To jednak Szkoci jedną skuteczną akcją zapewnili sobie zwycięstwo.

Samobójcza tiki-taka

Ostatni mecz z AC Milan był potwierdzeniem, że broń, którą zmiatali każdą drużynę świata, zaczęła zawodzić i kieruje siłę rażenia w przeciwną stronę.

W stronę samej Barcelony. Włoska drużyna wygrała nie dlatego, że więcej grała w piłkę w tym meczu, ale dlatego, że cierpliwie czekali na swoją szansę i skutecznie blokowali grę rywala tuż przed własnym polem karnym. „Klepka” Barcelony nie przynosi już efektów przy dobrze zorganizowanej defensywie drużyny przeciwnej. Wydaje się, że ich kosmiczna broń powoli staje się niewypałem i coraz więcej drużyn potrafi grać przeciwko Barcelonie. To już nie jest drużyna, której boją się wszyscy.

Autor: Amadeusz Bielatowicz

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry