Nieterminowa dostawa przy zakupach w sieci?

AKTUALNOŚCI, INTERNET, POLSKA

Zakupy w Internecie są wygodne i szybkie – kilka kliknięć i gotowe. Wybór produktu i zapłata za niego w większości przypadków to tylko chwila, wręcz czysta przyjemność. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy coś zaczyna iść nie po naszej myśli. Wspólnie z Ceneo.pl zebraliśmy różne historie osób kupujących w sieci, dla Was wybraliśmy te najciekawsze.

„Rok temu chciałem synowi kupić pod choinkę konsolę do gier. Dokładnie taką samą, jaką ma jego kolega z klasy. Przekopałem pół Internetu i znalazłem najlepszą ofertę. Sklep miał ładną stronę. Znajdował się tam pełen opis produktu, wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie. Zadzwoniłem do nich upewnić się, czy mają towar w magazynie, aby paczka doszła kilka dni przed Wigilią. Powiedzieli, że towar będzie na czas. Pozytywne opinie użytkowników wyglądały na prawdziwe, nie miałem powodów im nie wierzyć. Skoro tak, to podałem adres i zapłaciłem” – napisał Marcin z Sanoka.

internet-shop-pay

Sytuacja robi się dramatyczna, gdy klientowi bardzo zależy na czasie, np. chce kupić prezent na urodziny lub pod choinkę. Nieterminowa dostawa to duży problem, ale nie zawsze wynika on ze złej woli sprzedawcy. Często w „gorących” zakupowych okresach np. przed Świętami Bożego Narodzenia, klientów jest tak wiele, że sklepy mają kłopoty logistyczne. Wystarczy, że ktoś w firmie się rozchoruje lub kurierowi popsuje się samochód. W większości przypadków drobne przesunięcia w czasie załatwiane są polubownie.

Niestety to nie był koniec przygód Pana Marcina. „Czas mijał, Wigilia się zbliżała, a kuriera z paczką nie było. Trzy dni przed świętami zadzwoniłem do sklepu z pytaniem, kiedy przyjdzie moja paczka. Nie mogłem się dodzwonić przez dobrą godzinę, co już mnie zaniepokoiło. Gdy w końcu się udało, rozmówca przekonał mnie, że paczka będzie najpóźniej jutro. Niestety, następnego dnia nikt nie przyjechał. Napisałem e-mail z prośbą o wyjaśnienie – nikt nie odpisał. Wpadłem w szał, bo tysiąc złotych piechotą nie chodzi.”
Jak zmniejszyć ryzyko?

Zakupy w sieci wiążą się z pewnym ryzykiem, którym można jednak zarządzać. Oczywiście nigdy nie zabezpieczymy się w 100 proc., ale kilka prostych zasad pozwoli nam uniknąć nieprzyjemności. Towary, na których terminowej dostawie najbardziej nam zależy kupujmy w poznanych wcześniej sklepach. Jeśli decydujemy się na transakcję z nowym sprzedawcą sprawdźmy opinie o sklepie. Niezadowoleni klienci chętnie dzielą się przykrymi doświadczeniami w sieci. – Telefoniczne zapewnienia sprzedawcy skonfrontujmy z regulaminem sklepu dotyczącym terminu wysyłki. Nie czekajmy do ostatniego dnia z kontrolą paczki – śledźmy przesyłkę na bieżąco – przekonuje Grzegorz Marynowicz, redaktor prowadzący Mambiznes.pl.

„Żona kazała mi szybko znaleźć jakiś prezent zastępczy dla syna. Wyobrażałem sobie jego niezadowoloną minę, gdy rozpakuje prezenty. Konsola przyszła dopiero po świętach. Sprzedawca był nierzetelny w kwestii terminu dostawy, ale uratował się tym, że dorzucił do paczki jakąś grę. Komentarz wystawiłem neutralny, ale już nigdy nic u nich nie kupię.” – dodaje nasz czytelnik.
Najważniejszy jest regulamin

Zakupy w sieci to nie „wolna amerykanka” i panują tu pewne zasady. Najważniejszy jest regulamin, gdzie omówione są warunki dostawy. Zwykle sklepy powołują się na możliwość wystąpienia sytuacji szczególnych lub na dłuższe okresy doręczania w czasie świąt, ewentualnie na wyłączenie odpowiedzialności z tytułu zwłoki. – Po akceptacji zapisów regulaminu, jest on wiążący dla stron. Nie oznacza to, że nie możemy dochodzić swoich roszczeń. Ponadto towar zawsze możemy zwrócić, zwłaszcza w sytuacji gdy na skutek opóźnienia przestał on być nam potrzebny – stwierdza Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl.
Jest coraz lepiej

Pan Marcin miał pecha, ale nie zrezygnował z zakupów w sieci. „W tym roku pojawiła się nowa moda. Triumfy święcą tablety i oczywiście mój syn od pół roku suszył mi głowę o taki gadżet. Bałem się, że sytuacja znów się powtórzy, więc przejrzałem oferty w sklepach stacjonarnych. Jednak ceny w internecie były takie kuszące… Oczywiście towar zamówiłem dwa tygodnie przed świętami. Niestety, powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku, czyli opóźnienie w dostawie. Kląłem w żywy kamień, że znów dałem się oszukać. Jednak nie – sprzedawca sam zadzwonił do mnie i powiedział, że ma problem z obsługą kilku zamówień, ale paczka będzie przed wigilią, a za zwłokę dostanę bonus w postaci płyty z kolędami. Niby nic, ale miły gest przed świętami, zwłaszcza że kurier przyjechał w Wigilię. To było imponujące, miłe zaskoczenie”.

Praktyki się zmieniają. Sprzedawcy muszą dbać o klientów, bo inaczej stracą zajęcie. Internet to silne medium i złe opinie bardzo szybko się rozprzestrzeniają w sieci. Na te dobre trudno zapracować, ale warto, bo jest duża szansa, że zadowolony klient jeszcze raz skorzysta z usług sprawdzonego sprzedawcy – przekonuje analityk Ceneo.pl. Przyszłość jeszcze nie raz pozytywnie zaskoczy kupujących w sieci.

źródło: bankier.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry