Animowany świat Japonii (część I)

AKTUALNOŚCI, FILM, MEDIA, POLSKA, ROZRYWKA, ŚWIAT, TELEWIZJA

Kiedy wspominam czasy dzieciństwa, od razu przypominają mi się przepiękne bajki Walta Disneya. „Alicja w krainie czarów”, „Piękna i Bestia”, czy „Pinokio” do dnia dzisiejszego zachwycają swoją realizacją i magią. Jak się okazuje, ukończenie pewnego wieku nie oznacza, że coraz mniej chętnie przenosimy się do cudownego świata rysunkowych postaci. Za przykład posłużyć mogą ostanie kasowe produkcje „Shreka” lub „Madagaskaru”. Filmy te, przyciągnęły do kina różnorodną publiczność, sprawiając ogromną przyjemność zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

fot. Niabot/cc 3.0

fot. Niabot/cc 3.0


Animacja w zachodniej kulturze jest jednak traktowana jako mniej ambitna, może nawet infantylna forma rozrywki. Przeznaczona ma być głównie dla najmłodszych odbiorców. W zasadzie, pełnoletniemu widzowi nie wypada oficjalnie uczestniczyć w seansie filmu animowanego. Dzieła tego typu dla dorosłych, stanowią margines sztuki i jeśli nawet docenione, nie są powszechnie znane i oglądane.

Rzecz ta ma zupełnie inną historię w kulturze Dalekiego Wschodu. Anime, czyli japońska animacja filmowa, czerpie z charakterystycznej dla tej kultury mangi – azjatyckiej odmiany komiksu. Jej początku fachowcy doszukują się w pracach buddyjskich mnichów. Jednak sam termin manga pojawił się około 1815 roku, za sprawą artysty Hokusai, który tym mianem zaczął nazywać swoje dzieła. W dosłownym tłumaczeniu sformułowanie to oznacza ulotny, niepohamowany (man), obrazek (ga).

Na przestrzeni wieków forma ta ulegała znacznym ewolucjom. Miała na to również wpływ kultura zachodu (świadczy o tym pojawienie się tzw. dymków z wypowiedziami postaci).
Kluczową postacią dla współczesnej odmiany mangi stał się Osamu Tezuka.

Pragnął on, by sztuka ta stała się rozrywką dla różnorodnego, przede wszystkim wiekowo, audytorium. Tezukę fascynowało francuskie i niemieckie kino, na którym, jak sam przyznawał, wzorował swoje prace. Zyskiwał w ten sposób ciekawe punkty widzenia, czy nowe rodzaje perspektywy.

Przeniesienie mangi na ekran przyczyniło się do narodzin nowego gatunku, wspomnianej już wyżej, japońskiej animacji filmowej. Powstałe w latach 50 studio Toei Animation, pragnęło konkurować z samym studiem Disneya. Jednak prawdziwy okres rozwoju i upowszechniania trendu nastąpił w latach 80 i 90. Wtedy animowane produkcje zaczęły zalewać również zachodnie rynki, ujawniając światu bogactwo i egzotykę swojej kultury. Dzięki temu, zmieniło się także nastawienie widowni do traktowania rysunkowych opowieści, jako rozrywki wyłącznie dla dzieci.

Sigurlin

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry