Weekend z animacją

AKTUALNOŚCI, FILM, POLSKA, ROZRYWKA, ŚWIAT

Znowu weekend i znowu czas na kinowe polecanki. W związku z depresyjnym marcem, zamiast płakać przy dramatach, lepiej na chwilę przenieść się w kolorowy świat animacji. Oto propozycje na trzy wolne wieczory.
Zaczynając od najstarszego – Planeta Skarbów(2002). Film jest ekranizacją opowieści z jedną tylko różnicą. Akcja rozgrywa się w kosmosie. Podróżowanie po pełnej niebezpieczeństw galaktyce już samo w sobie jest ciekawe, a do tego dochodzą jeszcze przygody z cyborgami no i poszukiwanie legendarnego skarbu.

© Disney/Pixar

© Disney/Pixar

Jest ciekawie. Dobrze, że Disney odszedł nieco od sobie właściwych schematów i wreszcie nie pojawia się wątek romantyczny pomiędzy głównym bohaterem, a jakąś zwiewną dziewoją. Fabuła nie jest szczytowym osiągnięciem, ale warto zapoznać się z tą produkcją. Lekka, przyjemna. W sam raz na wieczór z rodziną.

Na drugiej pozycji Ratatuj – animacja wydana przez studio Pixar w 2007 roku. Film opowiada historię Remy’iego, który marzy o karierze kucharza. Zdobywa najsmaczniejsze kąski, poszukuje wykwintnych dań, ale jego rodzina nie jest tym specjalnie zadowolona. Pomijając ten fakt, Remy mógłby sobie poradzić, gdyby… nie był szczurem. Tak, to już poważniejszy problem. Tym razem wersja z dubbingiem spełnia oczekiwania – jest zabawnie i z sensem. Kulinarny film animowany pobudza apetyt. Nie oglądać po 18:00.

Na koniec produkcja najnowsza i zdecydowanie najlepsza. MegaMocny (2010). Tym razem DreamWorks. Diametralnie inne spojrzenie na super i antybohaterów. Tym razem poznajemy czarn… błękitnego charaktera, który jest od początku tym pokrzywdzonym. MegaMocny nie do końca podziela swój los i stara się odwrócić szalę na swoją korzyść. Ponownie napotykamy małe niedociągnięcia fabularne, ale nic to! Braki zrekompensuje muzyka (AC/DC, Guns N’Roses) oraz liczne parodie. Liczne smaczki wprawiają widza w dobry nastrój na zakończenie tygodnia.
Pogoda nie sprzyja dobremu nastrojowi. Mieszanina słońca, chłodu z opadami deszczu i śniegu wprowadza melancholijną aurę. Utrata sił, o motywacji już nie wspominając, gwarantowana. Idąc za stwierdzeniem „śmiech to zdrowie” pora na weekendowy maraton z animacjami.

Poleca E.Grzeskow

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry